poniedziałek, 4 listopada 2013

Kiedy rozpocząć projektowanie ogrodu?

Zazwyczaj osoby zlecające zbudowanie swojego domu firmie budowlanej czekają na rozpoczęcie projektu ogrodu do zakończenia budowy. W jej trakcie mało kto myśli o przestrzeni wokół domu, którą trzeba będzie zagospodarować. W momencie, gdy dom już powstał, ludzie zaczynają projektować ogród. I tutaj pojawiają się różne niespodzianki i problemy.



Dlaczego projekt ogrodu jest równie ważny jak projekt samego domu? Oraz dlaczego warto rozpocząć go wraz z rozpoczęciem budowy?
 
W momencie, gdy ciężkie maszyny opuszczają miejsce budowy, nasz ogród czeka na posadzenie roślin i zagospodarowanie przestrzeni. Jednak okazuje się, że zamiast żyznej gleby wokół domu mamy zniszczoną i zanieczyszczoną przestrzeń, a ziemia nie nadaje się do sadzenia w niej jakichkolwiek roślin. Można oczywiście uniknąć tego typu problemów i przygotować się do walki z nimi.
 
Przygotowanie projektu ogrodu równocześnie z rozpoczęciem budowy domu jest o tyle ważne, że pozwoli na uchronienie przed zniszczeniami cennych dla nas miejsc w przyszłym ogrodzie. Jeżeli wierzchnia warstwa gleby wokół naszego domu jest żyzna, wówczas, aby ochronić tę część gleby, warto zdjąć żyzną warstwę i odłożyć w bezpieczne miejsce. Natomiast jeżeli na miejscu budowy rosną już jakieś rośliny oraz drzewa, należy zabezpieczyć je przed wszelkimi zniszczeniami. W tym celu należy owinąć rośliny słomą lub delikatną tkaniną, a następnie obłożyć deskami i spiąć ze sobą. Pod żadnym pozorem nie należy pozostawiać w ogrodzie gleby „gołej”, bez roślinnego okrycia, zwłaszcza, jeżeli jest to gleba urodzajna. W zamian za to warto ją użyźnić oraz posiać na niej zielone nawozy. Zabezpieczy to glebę przed utratą cennej, urodzajnej warstwy, a także przed inwazją chwastów, których pozbycie się nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać.
 
Kolejnym sposobem na ochronę gleby jest odpowiednie składowanie na niej materiałów budowlanych. Wiadomo, że w trakcie budowy sterty materiałów wokół powstającego budynku uzupełnia się każdego dnia. Dlatego przede wszystkim nie należy składować tych materiałów bezpośrednio na glebie, gdyż może to wpłynąć negatywnie nie tylko na samą glebę, która poprzez brak dostępu powietrza może stracić swoje właściwości, ale również same materiały mogą ulec zniszczeniu wchłaniając wilgoć z gleby. Folia również nie stanowi najlepszego rozwiązania, gdyż to właśnie pod nią bardzo szybko rozpoczynają się procesy gnilne. Najlepszym rozwiązaniem jest stawianie materiałów na paletach lub innych drewnianych podkładach.
Jak widać, im wcześniej zostanie zaprojektowany Wasz ogród, tym lepiej będziecie w stanie ochronić go przez zniszczeniami. Natomiast dzięki odpowiedniej pracy przygotujecie go do jego przyszłego przeznaczenia.
 
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

niedziela, 3 listopada 2013

Odkryj w sobie fachowca

Każdy z nas ma w sobie żyłkę fachowca, który potrafi wykonać drobne, domowe remonty, takie jak malowanie ścian czy odnowienie łazienki. Przy sprzyjających okolicznościach możemy jednak pokazać pełnię naszych możliwości i wcielić w życie coraz bardziej popularną ideę DIY (do it yourself).



Podczas, gdy panie z pasją kreślą plany metamorfozy wnętrz, panowie niejednokrotnie woleliby przełożyć prace remontowe „na później". Kiedy męska ambicja zostanie jednak podrażniona, a w perspektywie czasu pojawi się groźba wezwania fachowca, nie pozostaje nic innego jak zakasać rękawy i zaprezentować drzemiące w każdym mężczyźnie możliwości...
 
Ściany fachowo odnowione
 
Ekspertami w wyborze kolorów ścian są kobiety, jednak to nam przypada najbardziej odpowiedzialna rola – przygotowanie powierzchni pod malowanie. Od tego, czy ta faza prac będzie fachowo przeprowadzona, zależy przecież efekt końcowy remontu. Pierwszym krokiem, jaki powinniśmy wykonać, będzie sprawdzenie stanu dotychczasowej powłoki malarskiej – jeśli kruszy się ona i odpada, konieczne będzie jej usunięcie za pomocą szpachelki. Gdy farba jest w dobrym stanie, ale ma już swoje lata i jest nieco zabrudzona, to najlepiej zacząć od jej przemycia wodą z mydłem malarskim. Do tego zabiegu możemy wykorzystać specjalny pędzel tzw. ławkowiec. Tak przygotowane ściany gruntujemy następnie wysokiej jakości preparatem gruntującym. Dobrym rozwiązaniem może być zastosowanie do tego celu np. farby Śnieżka Grunt. Zabieg ten pozwoli na wzmocnienie przyczepności podłoża i jednocześnie – na zwiększenie wydajności farby nawierzchniowej. Po zagruntowaniu, możemy przystąpić do końcowego etapu prac, czyli malowania ścian. Tutaj pozostawiamy pole do popisu naszej partnerce, która wybierze farby w najmodniejszej obecnie kolorystyce, dopasowanej do aktualnych trendów. Dla osób interesujących się nowinkami technologicznymi, ciekawą informacją może być fakt, że na rynku dostępne są również farby zawierające dodatek w postaci Teflon® surface protector (np. Śnieżka Satynowa). Powłoki uzyskane poprzez malowanie takimi farbami charakteryzują się mniejszym przyciąganiem zanieczyszczeń i podwyższoną odpornością na wielokrotne zmywanie.
 
Łazienka jak nowa
 
Łazienka to często użytkowane pomieszczenie, w którym zazwyczaj panuje duża wilgotność, co jest przyczyną występowania w niektórych miejscach ogniska korozji biologicznej – czyli pleśni i grzybów. Szczególnie często pojawiają się one na fugach znajdujących się w brodzikach prysznicowych, wannach czy umywalkach – wszędzie tam, gdzie powierzchnie są narażone na bezpośrednie działanie wody. Można z nimi walczyć na różne sposoby, jednak w przypadku starej, zniszczonej fugi, która zaczyna już razić swoją estetyką, najlepszym rozwiązaniem jest położenie nowej warstwy. Jak to zrobić? Przede wszystkim należy zacząć od usunięcia starego uszczelnienia, przy zastosowaniu np. plastikowej szpatułki. Gdy już pozbędziemy się silikonu, trzeba zadbać o to, by podłoże, na którym dokonamy aplikacji nowej warstwy, było suche i czyste. Jeśli planujemy wykonanie fugi na większej powierzchni, najlepiej zakupić silikon w kartuszu. Taki wyrób znajdziemy np. w ofercie marki BESTON. Do wyciśnięcia wyrobu z kartusza będziemy potrzebować pistoletu ręcznego. - "Przy wyborze silikonów sanitarnych warto zwrócić uwagę na to, czy wykazują one odporność na pleśnie i grzyby. Silikony o takich właściwościach będą ograniczać powstawanie ognisk korozji biologicznej, co pozytywnie wpłynie na estetykę uszczelnienia i pozwoli zaoszczędzić czas poświęcony na usuwanie pleśni." – tłumaczy Krzysztof Kędzior, Główny Specjalista ds. Aplikacji i Szkoleń FFiL Śnieżka SA – producenta farb i chemii budowlanej. Przed nałożeniem wyrobu brzegi szczelin, w które nałożymy preparat, zabezpieczamy taśmą samoprzylepną, a następnie dokonujemy aplikacji. Uszczelniacz pozostawiamy na chwilę i zanim utworzy się na nim twardy „naskórek”, przystępujemy do wygładzenia powierzchni. Dobrą metodą jest wygładzenie fugi roztworem mydła z pomocą plastikowej szpatułki lub – co jest praktykowane przez wielu fachowców – po prostu palcem. Po całkowitym wyschnięciu powierzchni, odrywamy taśmę i uzyskujemy białą, równomiernie nałożoną fugę.
 
Samodzielne przeprowadzenie nawet drobnego remontu przynosi dużo satysfakcji, pozwala na uzyskanie nowych umiejętności i, co istotne – umożliwia uniknięcie kosztów związanych z wynajęciem fachowca. Jeśli wykonaliśmy wszystkie czynności – zgodnie z zasadami sztuki, to oznacza to dla nas przynajmniej dwa profity: sami możemy uznać się za fachowców, a kolejny remont czeka nas nieprędko.

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

sobota, 2 listopada 2013

Kupuj mieszkanie z głową!

Zanim kupisz mieszkanie, sprawdź dewelopera kilka razy. Ta myśl przewodnia powinna nam towarzyszyć za każdym razem, kiedy przychodzi nam do głowy zakup mieszkania nowego, używanego lub tego, które w niedalekiej przyszłości ma dopiero powstać.
 
 
Nawet najpiękniejsze mieszkanie, które zaoferowane przez dewelopera wydaje się prawdziwą gwiazdką na niebie, szybko może okazać się czymś, o czym szybko chcemy zapomnieć.
 
Koszmar mieszkaniowy może mieć różną formę: niewywiązanie się z terminu oddania nowego mieszkania, podwajanie kwoty należnej do zapłaty, istotne wady w konstrukcji budynku. Wszystko to sprawia, że marzenie o nowym mieszkaniu odchodzi w zapomnienie, a nam pozostaje masa długów, które prędzej czy później trzeba jakoś spłacić.
 
Jakie informacje warto zebrać o deweloperze zanim zdecydujesz się na podpisanie z nim umowy?
 
Chcesz kupić mieszkanie? Zacznij od rozeznania na rynku nieruchomości. Badanie rynku daje nam bardzo szybki obraz tego w co warto inwestować i z kim współpracować. Deweloperów jest teoretycznie bardzo dużo. Skupiając się jednak na szukaniu mieszkania w danym mieście szybko zauważysz pewne tendencje, trendy i kilka agencji nieruchomości, które cieszą się zaufaniem klientów.
Kiedy ryzykujemy najbardziej?
Bez wątpienia najbardziej patową sytuacją jest kupienie czegoś, czego nie widać. Nieruchomość, której teoretycznie nie widać, a której plany powstania są dosyć dalekosiężne to z pewnością inwestycja dla odważnych. Przysłowiowa dziura w ziemi, niekiedy może bowiem nie zmienić specjalnie swojej formy. Szczególnie, jeśli deweloper zbankrutuje, zmieni plany inwestycyjne lub po prostu oszuka swoich kupców.
 
W ten sposób szybko rozwiązuje nam się problem. Inwestycja, owszem, ale może lepiej w mieszkania, które chociaż w niewielkim stopniu są widoczne dla naszych oczu.
 
Kupno domu/mieszkania w stanie surowym – deweloperskim
 
Teoretycznie sprawa prostsza, bowiem przed naszymi oczami ukazuje się projekt częściowo lub całkowicie zakończony. Czy jednak, aby na pewno?
Niezwykle ważnym momentem w tego rodzaju transakcjach pieniężnych odgrywa moment podpisania umowy i oddania mieszkania w ręce nowych właścicieli. Każda tego rodzaju transakcja powinna zostać przeprowadzana pod bacznym okiem specjalisty. Osoby, która w naszym imieniu zajrzy do każdego kąta domu, sprawdzi jakość i zakres wykonanych prac oraz powie nam jednocześnie co ewentualnie jest do poprawki.
Słów kilka o umowach…
 
Kupujesz mieszkanie? Sprawdź jakie umowy podpisujesz. Pierwszym dokumentem z jakim powinniśmy się spotkać jest przedwstępna umowa zakupu mieszkania w formie cywilno-prawnej. Dopiero później podpisujemy umowę właściwą w formie aktu notarialnego.
 
Naturalne jest, że dopiero ta druga umowa daje nabywcy mieszkania pełne prawo do korzystania z niego oraz zamieszkanie w nim na pełnych prawach własności.
Na rynku nieruchomości istnieje pewnego rodzaju zniżka cen w porównaniu do poprzednich okresów. Nic zatem dziwnego, że i liczba osób chętnych do zakupu mieszkania znacznie się zwiększa. Jeśli i ty szukasz mieszkania, pamiętaj - to dobry czas, ważne jednak by przy okazji nie wpaść na minę stworzoną przez nieuczciwego dewelopera!
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

piątek, 1 listopada 2013

Wybór ogrodzenia

Ogrodzenie posesji to niezwykle istotny element wizerunku całego domu. Zazwyczaj myślimy o nim, kiedy dom jest już gotowy i można w nim zamieszkać. Warto dobrze przemyśleć decyzję o ogrodzeniu i bramie wjazdowej na posesję, ponieważ jest to przede wszystkim wizytówka domu, spełniająca także funkcję obronną.
 
 
Przede wszystkim dużo zależy od stylu wzniesionej budowli. Wiadomo, że jeśli ma on bardzo nowoczesną formę, raczej nie sprawdzi się tradycyjne drewniane ogrodzenie. Z drugiej strony przy stylowych drewnianych domach najlepszym rozwiązaniem z pewnością nie będzie surowe ogrodzenie wykonane z aluminium.

Materiał na ogrodzenie, bramę wjazdową i furtkę to pierwsza i najważniejsza kwestia do rozstrzygnięcia. Może to być wspomniane już drewno lub aluminium, często spotykane są także ogrodzenia murowane, z klinkieru, kamienia itp. Estetyka jest dla większości inwestorów najważniejsza, ale trzeba także zwrócić uwagę na trwałość i wytrzymałość danego materiału. Ciekawym rozwiązaniem są ogrodzenia z żywopłotu, które nie stanowią praktycznie żadnego zabezpieczenia przed intruzami, ale jednocześnie są naturalne, jeśli są zadbane, pięknie się prezentują i są na pewno dużo tańsze od wszelkich innych.

Zazwyczaj musimy dostosować się do istniejących planów miejscowych, które nierzadko nakazują pewien typ ogrodzenia, np. ażurowego, aby nie grodzić przejścia małym zwierzętom i nie zaburzać w ten sposób ekosystemu danego terenu. W takich przypadkach inwestor nie może sobie pozwolić na budowę wysokiego muru. Wiele zależy także od wielkości i położenia działki. Wiadomo, że inaczej grodzi się duże działki w górach, a inaczej małe na terenach podmiejskich. Chodzi przede wszystkim o koszty oraz charakter i klimat panujący w danym otoczeniu.

W Polskich warunkach musimy także brać pod uwagę fizyczne zabezpieczenie posesji przed nieproszonymi gośćmi. W niektórych krajach europejskich, jak choćby w Danii czy Holandii solidne murowane ogrodzenia są raczej rzadkością, ponieważ w tamtejszych społeczeństwach panuje silne poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Ludzie nie mają potrzeby tak silnego odgradzania się od świata zewnętrznego. W Polsce raczej standardem jest stosowanie dobrych zabezpieczeń, zamków, blokad itd.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

czwartek, 31 października 2013

Energia pod kontrolą – czyli czas na inteligentne liczniki

Firmy energetyczne w Polsce coraz bardziej angażują swe siły i środki w upowszechnianie programu smart metering, czyli wykorzystywania inteligentnych liczników do pomiarów energii elektrycznej.
 
 
Najczęściej są to jeszcze programy testowe, ale już spora część odbiorców może przekonać się o funkcjach i nowych rozwiązaniach sprzyjających (narzuconym rygorystycznie przez Unię Europejską) energetycznym oszczędnościom. Jedna z większych polskich firm obsługująca w sumie około 3 mln klientów (indywidualnych i biznesowych) zdołała już objąć inteligentną siecią wszystkich swoich klientów tzw. wielkiego odbioru (około 27 tysięcy przedsiębiorstw) oraz 170 tysięcy odbiorców indywidualnych. Odsetek tych ostatnich – to zaledwie 6 % ogólnej liczebności obsługiwanych klientów z grupy tzw. komunalnych. Tu rozdrobnienie, koszty i niezbędny do zmian czas są największe.
 
Wiemy, że bardzo reprezentatywna grupa konsumentów z Kalisza (pierwszego w Polsce miasta w pełni objętego inteligentną siecią) poddawana jest rocznym badaniom konsumenckim, które jeszcze trwają. Za wcześnie jeszcze na wnioski, ale według przewidywań zachodnich specjalistów, powinny być tu osiągane oszczędności w zużyciu energii od około 5 do 9 %. Oczywiście niezbędne jest także dokonanie zmian w taryfach opłat w poszczególnych okresach doby – najwyższe ceny za korzystanie z odbioru w godzinach szczytu, niższe – poza szczytem energetycznym.
 
Najnowszym udogodnieniem dla posiadaczy inteligentnych liczników jest możliwość zdalnego dokonania zmiany taryfy energetycznej. Nie jest już niezbędna wizyta przedstawiciela sprzedawcy energii. Klienci mogą nieustannie korzystać z portalu, na którym łatwo jest im analizować własne zużycie, ale także dostępne są stosowne aplikacje na smartfony. Mobilne aplikacje stwarzają coraz szersze możliwości należytego sterowania zużyciem energii. Możemy wówczas dokonywać włączania lub wyłączania wybranych odbiorników prądu na odległość.
 
Wiele rozważań wśród specjalistów dotyczy wyboru odpowiedniej technologii. Sporo zwolenników znalazła koncepcja sprawdzona podczas pilotażu, która zakłada oddzielenie poszczególnych warstw budowanego całościowego systemu. Odrębnie więc wprowadzane są liczniki, oddzielnie łącza telekomunikacyjne, a potem jeszcze system informatyczny. Połączenie tych trzech warstw następuje z wykorzystaniem powszechnie stosowanych na rynku protokołów, dla zapewnienia wzajemnej między nimi sprawnej i niezakłóconej komunikacji.
 
Możliwe więc staje się niezależne modernizowanie poszczególnych elementów przyszłego systemu inteligentnych sieci. Istotne znaczenie ma tu także wcześniejsze już podjęcie decyzji co do wyboru otwartego standardu PRIME (Powerline Intelligent Metering Evolution) dla liczników. Dlatego możliwe jest obecnie montowanie liczników (i koncentratorów danych pomiarowych) – pochodzących od rożnych producentów. A im większy wybór, tym większa konkurencja i łatwiej o obniżki cen.
Pamiętajmy też, żeby na fali tych nowości nie dać się zwieść ofertom składanym przez przebiegłych domokrążców. Wszelkie bowiem koszty zakupu oraz instalacji inteligentnego systemu pomiarowania oraz łączności. ponoszą wyspecjalizowane firmy energetyczne. Koszty działania tych firm są pokrywane z taryfy za przesył energii, zatwierdzanej przez Urząd Energetyki. W obecnie obowiązującej taryfie pokrywamy koszty utrzymania tradycyjnych liczników, łącznie z kosztami odczytów stanów licznika przez inkasenta. W przyszłych taryfach zastąpią je już nowe koszty, tych dużo bardziej inteligentnych liczników.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

środa, 30 października 2013

Co musisz zrobić przed wprowadzeniem się do swojego nowego domu?

Najbardziej rozpowszechnionymi sposobami na wejście w posiadanie domu, pomijając wyjątki takie jak otrzymanie go w spadku po bogatym wujku, jest zakup "pod klucz" lub wybudowanie go od podstaw. Przedstawię pokrótce tę drugą, dłuższą drogę. Usiądź więc wygodnie w fotelu i przygotuj się, bo to historia dla ludzi o mocnych nerwach.

Przed budową czyli przygotowania do wyprawy...

Budowanie własnego domu to często "przygoda życia", nie mniejsza niż podróż po egzotycznym kontynencie czy rejs dalekomorskim statkiem. Jak w każdej wielkiej wyprawie czekają nas chwile pełne radości wynikającej z budowania swego wymarzonego miejsca na ziemi, lecz i wiele jest po drodze niebezpieczeństw. Poczynając od wyboru najbardziej odpowiedniego projektu, kiedy to Pani domu zwraca szczególną uwagę na rozplanowanie salonu, a Pan przyszłego domu na wielkość i wyposażenie garażu. Następnie napotykamy nieomal sakramentalne pytanie "ile to będzie kosztowało?" i zabieramy się za opracowanie przybliżonych kosztorysów, które nierzadko weryfikują pierwotny wybór projektu architektoniczno-budowlanego. Kolejnym kamieniem milowym naszego przedsięwzięcia jest uzyskanie pozwolenia na budowę. Wymaga to skompletowania niemałej sterty dokumentów i dokonania uzgodnień. Standardowym minimum jest:

     
  1. Jeśli działka, na której budujemy, nie leży w terenie, w którym obowiązuje "miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego", musimy wystąpić w urzędzie miasta lub gminy o "Warunki zabudowy i zagospodarowania terenu".

  2.  
  3. Na podstawie jednego z powyższych dokumentów, który określa dozwolone parametry naszego przyszłego domku, możemy zabrać się za pozyskanie projektu domu oraz zlecić uprawnionemu geodecie sporządzenie mapy sytuacyjno-wysokościowej.

  4.  
  5. Wykonanie opinii geotechnicznej lub, jeśli domek będzie budowany na "słabych" gruntach czy na skarpie, zamówienie projektu geotechnicznego. Decyzję podejmuje projektant.

  6.  
  7. U dostawców mediów występujemy o warunki przyłączenia do sieci dostając w zamian projekt umowy o przyłącze. Ten etap wymagany jest zawsze w przypadku energii elektrycznej, która musi być w każdym budynku mieszkalnym. Jeśli będziemy przyłączać dom do sieci gazowej, również ten etap nas nie ominie. Podobnie w przypadku dostawy wody i odbioru ścieków, chyba że budujemy na terenie nieskanalizowanym - wtedy potrzebny nam będzie projekt szamba. Zamiar wykonania przyłączy elektrycznych, gazowych i wod-kan wiąże się prawie zawsze ze zleceniem odpowiednich projektów technicznych (więc i... kosztami).

  8.  
  9. Na koniec uzgadniamy projekty przyłączy wymienione w poprzednim punkcie w Zakładzie Uzgodnienia Dokumentacji Projektowej.


Po ukończeniu owej niezwykle pasjonującej i pouczającej zapewne bieganiny po urzędach wreszcie mamy wszystkie "papiery" potrzebne do... usyskania pozwolenia na budowę, które wydawane jest w trybie decyzji.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

wtorek, 29 października 2013

Zafunduj sobie solary z 45% dofinansowaniem!

W modzie są domy energooszczędne. Coraz więcej Polaków decyduje się wydać więcej pieniędzy na etapie budowy, by potem zaoszczędzić na kosztach eksploatacji. Dlatego między innymi chętnie korzystamy z ekologicznych technologii budowlanych, wśród których istotne miejsce zajmują systemy solarne.
 
 
Co to takiego?
 
Systemy solarne, potocznie zwane solarami lub po prostu bateriami słonecznymi, to urządzenia, które pozwalają zgromadzić i spożytkować darmową energię słoneczną. W kontekście domu jednorodzinnego… można zastosować system solarny na przykład do podgrzewania wody użytkowej. Pozwala to zredukować wydatki na produkcję ciepłej wody w domu nawet o 60% w skali roku, czyli… jest już o czym pomyśleć prawda?
 
Ile kosztuje?
 
Ci, którzy się wahają, myśląc o instalacji solarów, nie mają zwykle wątpliwości typu – czy to potrzebne, czy przydatne, czy rzeczywiście działa, etc. Powstrzymuje ich przede wszystkim cena. Niestety, wszelkie energooszczędne i proekologiczne rozwiązania niemało kosztują. To wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych minimum… i choć inwestycja zwróci się nam już po kilku latach, trudno się czasem mimo wszystko zdecydować. Dlatego… warto pomyśleć o skorzystaniu z dofinansowania!
 
Dotacje na solary
 
Jeszcze do końca 2014 roku można składać wnioski o dofinansowanie (w wysokości nawet 45% kosztu zakupu i montażu systemu solarnego). Dotacje przyznawane są przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej osobom fizycznym oraz wspólnotom mieszkaniowym. Realnie, można otrzymać ok. 6,5 tys. PLN.
 
Sprawa nie jest nawet skomplikowana. W wybranym (współpracującym z NFOŚiGW) banku składa się wniosek o kredyt wraz z wnioskiem o dotacje z w/w puli. Po podpisaniu umowy kredytowej należy dostarczyć do banku faktury, a także protokół odbioru prac i przekazania systemu solarnego do eksploatacji, sporządzony przez kredytobiorcę oraz wykonawcę zlecenia. Najpóźniej w ciągu 60 dni bank otrzyma od Funduszu kwotę w wysokości maksymalnie 45% kosztu całej inwestycji i… Jesteśmy do przodu!
 
Oczywiście nie ma gwarancji, że każdy wnioskodawca otrzyma dofinansowanie. Liczy się tu także między innymi kolejność zgłoszeń, bo 450 mln PLN przeznaczonych na projekt rozchodzi się w bardzo szybkim tempie od 2010 roku, kiedy program ten się rozpoczął. Nie ma także reguły, że na pewno dostaniemy maksymalny zwrot kosztów, czyli 45%, o których mowa w projekcie, ale… kto nie próbuje – ten nie zyskuje.
Powodzenia!
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis