sobota, 4 maja 2013

Jak pielęgnować drewno

Elementy drewniane stanowią naturalną ozdobę domu i, jeśli tylko są pielęgnowane we właściwy sposób, mogą utrzymywać się w niezmienionym stanie przez wiele lat. Aby jednak przez cały czas pełniły swoją funkcję, należy zadbać o ich stan już na samym początku.
 
 
 
Podczas budowy lub remontu, gdy w domu montowane są elementy z drewna, takie jak parkiet, framugi drzwi i okien czy poręcze schodów, należy odpowiednio zabezpieczyć drewno przed wpływem niekorzystnych czynników atmosferycznych i biologicznych. Do tego celu najlepiej zastosować impregnat gruntujący, który nie tylko zapewni odporność drewnu, ale także przygotuje je do kolejnych prac.

W kolejnym etapie dobrze jest pokryć drewno odpowiednią lakierobejcą, która nada mu atrakcyjny, głęboki kolor i delikatny połysk. Taki zabieg dodatkowo chroni je przed wodą, grzybami oraz innymi zagrożeniami. Ważne jest, by pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji szczególnie w przypadku elementów drewnianych na zewnątrz budynku, takich jak okiennice, tarasy, płoty, ponieważ to właśnie one są w szczególności narażone na niekorzystne warunki.

Aby zachować cenne właściwości naturalnego drewna, trzeba dbać o nie również w całym okresie eksploatacji. Przede wszystkim nie należy popełniać popularnego błędu i nie czyścić drewna wodą, ponieważ może to powodować rozsychanie desek i rozwój grzybów. Lepiej sprawdzają się specjalistyczne środki do pielęgnacji drewna. Najczęściej wykorzystywanym środkiem do pielęgnacji są oleje, które usuwają brud, chronią drewno przed jego osadzaniem się oraz tworzą warstwę zabezpieczającą przed wilgocią.

Dodatkowo pokrycie drewnianego elementu cienką warstwą oleju nadaje mu piękny połysk, podkreślający naturalną fakturę surowca. Obecnie na rynku można znaleźć szeroką ofertę środków do czyszczenia i zabezpieczania mebli drewnianych, podłóg, tarasów czy płotów. Są łatwe w użyciu – wystarczy nasączyć szmatkę olejem i posmarować drewno. Wykonywanie takich prac regularnie pozwala znacznie przedłużyć żywotność drewna w domu i ogrodzie.

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

piątek, 3 maja 2013

(Nie) zdrowe garnki, garneczki

Są nieodzownym elementem każdej kuchni. Mogą być wykonane z różnych materiałów, mogą mieć różne wzory i kolory. Jednak przeznaczenie jest takie samo. Służą do gotowania. O co chodzi? Jak łatwo się domyślić, chodzi o garnki.

 
Bogata oferta garnków przyprawia o ból głowy poszukujących tego rodzaju akcesoriów. Na jakie cechy warto zwrócić uwagę oraz jakie wady i zalety mają garnki wykonane z różnych materiałów?
 
Niedrogie aluminium
 
Jednym z tworzyw wykorzystywanych do produkcji garnków jest aluminium. Jego walorem jest dobre utrzymywanie ciepła. Są niedrogie i łatwe w utrzymaniu czystości. Pomimo, że ładnie się prezentują, ich zalety na tym się kończą.
Aluminium może przenikać do jedzenia podczas gotowania kwaśnych rzeczy jak owoce, pomidory. Jest dość miękkim metalem, więc łatwo można się domyślić, że garnki są podatne na zadrapania. Wchodząc także w reakcje z różnymi czynnikami bardzo szybko tracą kolor i po pewnym czasie wygalają nieestetycznie.
 
Droższą wersją aluminiowych garnków są te wykonane z anodyzowanego aluminium. Są także bezpieczniejsze, niż ta wersja podstawowa. Powstają one podczas elektrochemicznego procesu, dzięki któremu są bardziej wytrzymałe.
 
Ładna ceramika
 
Alternatywą dla aluminium są garnki wykonane ze stali pokrytej powłoką ceramiczną. Tak długo jak powłoka pozostaje w nienaruszonym stanie, tak długo będą nam służyć.
 
Garnki ceramiczne są bardzo wytrzymałe i odporne na zadrapania. Jednak trzeba uważać na tańsze ich wersje. Nie są one tak wysokiej jakości i mogą bardzo szybko ulec zniszczeniu.
 
Trwałe żeliwo
 
Jeśli chodzi o garnki żeliwne to mają one tyle samo zalet, ile wad. Samo żeliwo, od dawien dawna wykorzystuje się do produkcji garnków. Co prawda nagrzewa się wolno, ale dłużej zatrzymuje ciepło. Sprawdza się to w przygotowywaniu potraw wymagających długiego gotowania. Tego rodzaju akcesoria mogą być wykonane z surowego jak i emaliowanego żeliwa.
 
Garnki wykonane z surowego żeliwa to 100% żelazo. Oznacza to, że mogą szybko rdzewieć. Ponadto podczas gotowania żelazo może przedostawać się do jedzenia jak w przypadku akcesoriów wykonanych z aluminium.
 
Druga opcja jest znacznie bezpieczniejsza. Powierzchnia pokryta emalią stanowi swoisty bloker przed reakcjami żelaza z innymi czynnikami, które zachodzą podczas gotowania.
 
Stal nierdzewna
 
Wiele osób dbających o zdrowie korzysta z garnków ze stali nierdzewnej. Podczas, gdy metal ten jest obojętny w porównaniu z innymi, to jednak metale w stopie mogą przedostawać się do jedzenia w bardzo małych ilościach. Są to takie metale jak nikiel, tytan czy molibden.
 
Z drugiej strony właściwości stali sprawiają, że jest ona stopem najczęściej stosowanym do produkcji garnków i patelni. Jest nie tylko wytrzymała, ale także odporna na uszkodzenia mechaniczne i wysokie temperatury (co jest także wadą garnków wykonanych z tego stopu).
 
Higieniczna miedź
 
Często stal nierdzewna postrzega się jaką tą, która ma właściwości higieniczne. Jednak mija się to z prawdą. Jak się okazuje, według naukowców alternatywę mogą stanowić akcesoria z miedzi.
Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Southampton w Wielkie Brytanii pokazują, że używanie garnków z miedzi może obniżać ryzyko zakażenia się bakterią E coli.
Wykazano, że w domowej temperaturze bakterie E coli mogą przetrwać w garnkach ze stali nierdzewnej aż 34 dni. W przypadku miedzianych są to tylko cztery godziny.
 
Jak widać garnki mają swoje wady i zalety dlatego należy kierować się nie tylko ceną i ładnym kolorem, ale także właściwościami jakie oferują.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

czwartek, 2 maja 2013

Eko moda – domu uroda!

Myślenie ekologiczne oznacza nie tylko używanie płóciennych toreb na zakupy, segregowanie odpadów czy kupowanie ekologicznej żywności. Aby modę na eko wprowadzić do naszej domowej codzienności, warto zapoznać się z ofertą ekologicznych rozwiązań dla domu, a także zmienić najprostsze przyzwyczajenia.
 
Z ekologią na „ty”

Jak wynika z badań Fundacji „Nasza Ziemia”, dziewięć na dziesięć osób ma świadomość ekologiczną. Polacy wiedzą, że stan przyrody zależy od każdego człowieka i że gospodarstwo domowe jest tym miejscem, w którym najczęściej zagrażamy bezpieczeństwu środowiska naturalnego.
 
Jeszcze na etapie budowy możemy sięgnąć po wiele rozwiązań, które pozwolą określić nasz dom mianem ekologicznej nieruchomości. Bliższe naturze rozwiązania znajdziemy przede wszystkim wśród sposobów pozyskiwania energii na potrzeby konkretnego domu, a także w metodach ogrzewania. Nie bez znaczenia okaże się również zainstalowanie rozwiązań właściwych dla inteligentnego domu. W ten sposób energię możemy pozyskiwać z przydomowych niewielkich elektrowni wiatrowych albo z paneli solarnych umieszczonych na dachu. Rachunki za ogrzewanie będą mniejsze, kiedy wykorzystamy energooszczędne kotły grzewcze albo inteligentne czujniki sterujące temperaturą w domu (w zależności od aury na zewnątrz budynku i przyzwyczajeń domowników co do temperatury w pomieszczeniach w poszczególnych porach dnia). Drogą, choć niezwykle przyjazną środowisku inwestycją, są przydomowe oczyszczalnie ścieków.
 
Miejmy na uwadze również to, że wszelkie innowacyjne rozwiązania sprzyjające ochronie natury mogą okazać się istotne w procedurze udzielania kredytu. Będą również podstawą do ubiegania się o dofinansowania unijne.
 
Wnętrza bliższe naturze
 
Ekologia jest argumentem przemawiającym za tym, żeby odwiedzać pchle targi i korzystać z oferty antykwariatów z meblami i elementami wyposażenia wnętrz. Dzięki nabytym tam meblom, lampom czy obrazom projekty wystroju naszego mieszkania będą nie tylko niepowtarzalne, ale przede wszystkim oszczędzą środowisku kolejnych odpadów. Wszystko, czego się pozbywamy (a więc także meble, naczynia, dywany itd.) pozostawiamy do przetworzenia Matce Naturze. Kiedy tworzymy projekty kominków nie zapomnijmy również o tym, żeby palić w nich wyłącznie drewno, a nie odpadki. Taki proceder jest nie tylko karalny, ale przede wszystkim zatruwa atmosferę.
 
Weźmy sobie do serca dbanie o naturalne środowisko – dzięki temu możemy tworzyć projekty okien, za którymi wciąż rozpościera się widok na budzącą się właśnie do życia przepiękną i soczyście zieloną przyrodę dźwięczącą świergotem ptaków i odgłosami owadów.

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

środa, 1 maja 2013

Sauna? Na zdrowie!

To oczywiste, że niektórych nie trzeba, a nawet nie należy edukować w zakresie prawidłowego saunowania. Wiedza i zasady z nim związane nie są im obce. Ale jest też rzesza osób, które tej wiedzy nie posiadają, dla tych właśnie poniższy "miniwykład".
 
Do najbardziej popularnych należy sauna fińska, zwana również suchą, gdzie wilgotność powietrza zazwyczaj wynosi 5-15%, a temperatura waha się pomiędzy 89-95°C. Zakupując piec dwufunkcyjny, możemy z naszej fińskiej zrobić saunę bio, czyli z parownikiem - z poziomem wilgotności osiągającym 40-60 %.
 
Wśród innych typów saun należy wymienić pachnącą saunę ziołową, cechującą się zastosowaniem ziołowych aromatów, oraz saunę solną, umożliwiającą solne inhalacje. Specjalnym rodzajem sauny jest bania ruska, czyli sauna zewnętrzna ze specjalnym piecem, najlepiej opalanym drewnem. Jej wnętrze jest wilgotne (osiąga poziom ok. 60% wilgotności), a temperatura utrzymuje się w granicach 50-60°C.
 
Obok saun z tradycyjnym piecem występują także sauny na podczerwień, tzw. infrared, w których rolę grzewczą spełniają promienniki ciepła. Sauna ta zdobywa coraz większą popularność ze względu na swoje szerokie zastosowanie w dziedzinie odnowy biologicznej. Warto też zaznaczyć, że półgodzinny seans w takiej saunie pozwala na utratę od 600 do 800 kalorii.
Temperatura w saunie na podczerwień kształtuje się pomiędzy 40-55°C, dlatego też nazywana jest ona sauną niskotemperaturową.

Napisałam o rodzajach saun, ponieważ wiele osób kojarzy saunę jedynie z miejscem, gdzie trzeba "wytrzymać", pocąc się niemiłosiernie, nie mogąc z powodu gorąca złapać tchu. Zdecydowanie tak nie jest - stosując się do zasad prawidłowego saunowania, czy to w saunie suchej, czy w saunie na podczerwień, można bardzo miło spędzic czas, relaksując się i jednoczesnie wpływając zbawiennie na swoje zdrowie. Nie rozwijam w tej chwili wątku dbania o urodę, a mogę z czystym sumieniem potwierdzić, że naprawdę wpływ sauny bywa w tej kwestii zbawienny!
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

wtorek, 30 kwietnia 2013

Jak często cyklinować podłogi?

Zniszczona podłoga. Cyklinować już, czy jeszcze nie? Co zrobić aby parkiety, deski podłogowe, służyły nam wiele, wiele lat? Wygląd lakierowanych podłóg zależy m.in. od użytego do lakierowania lakieru, intensywności użytkowania podłóg, zmian wilgotności i temperatury w pomieszczeniach, bieżącej pielęgnacji i konserwacji.

 


W zasadzie nie ma większego znaczenia częstotliwość cyklinowania i lakierowania. Częste cyklinowanie wpływa jednak na szybsze zeszlifowanie użytkowej warstwy drewnianej podłogi, a tym samym skrócenie czasu jej użytkowania.

Pozostawienie i długie użytkowanie zniszczonej podłogi prowadzi nieuchronnie do znacznego uszkodzenia ochronnej powłoki lakieru. Zniszczona powierzchnia lakieru powoduje, że drewno podłóg szybciej i mocniej reaguje na zmiany wilgotności powietrza oraz temperatury w pomieszczeniach. Rozlanie jakiegokolwiek płynu powoduje jego głęboką penetrację w strukturę drewna. Osuszenie zalanej powierzchni jest trudne i długotrwałe.

To z kolei sprzyja dużym odkształceniom podłóg, wyginaniu się parkietu i desek podłogowych, powiększeniu się szczelin między nimi, wypadaniu masy szpachlowej. Zmiany struktury drewna jeszcze bardziej zwiększają wrażliwość podłóg na wilgoć.

Cyklinowanie doprowadzonej do tak dużego zniszczenia podłogi wymaga dodatkowego zgrubnego szlifowania, a tym samym do zdarcia dość grubej warstwy drewna. W skrajnych przypadkach np. dopuszczenia do długotrwałego zawilgocenia drewnianej podłogi, prowadzi to do jej odspojenia od betonowego podłoża i na cyklinowanie jest już za późno.

Cyklinowanie mało zniszczonych podłóg polega tylko na zeszlifowaniu lakieru i bardzo cienkiej warstwy drewna papierem o bardzo małej granulacji. Przeprowadzane zbyt często może prowadzić również do szybszego zużycia użytkowej warstwy drewna.
Optymalnie w mieszkaniach powinno się cyklinować podłogi co 7-10 lat. Podczas cyklinowania zdzieramy ok. 0,5–1,0 mm, przy warstwie użytkowej 5–6 mm podłogę możemy więc cyklinować 4- 8 razy.

Podsumowując, podłogi zdecydowanie powinno się ponownie cyklinować i lakierować w przypadku:
1/ widocznego zdarcia w kilku miejscach większych (> 0,5 m2) powierzchni lakieru,
2/ ściemnienia bądź silnego zabrudzenia niezabezpieczonej lakierem powierzchni drewna,
3/ widocznych w wielu miejscach rys i głębszych zadrapań lakieru i drewna,
4/ z innych względów, np. poczucia estetyki.
Prawidłowo pielęgnowana, konserwowana oraz w odpowiednim czasie cyklinowana podłoga może służyć nam nawet 100 lat.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Jak przygotować dom na wiosnę? Wiosenne porządki.

W okresie zimowym bardzo często przebywamy zamknięci w czterech ścianach. Przez to wiele rzeczy wchodzących w skład naszego domu jest po prostu zaniedbanych. Wraz z nadejściem wiosny, gdy za oknami panuje przyjemna temperatura, warto zabrać się za porządki. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę przygotowując dom do wiosny.
 
Wiosenne porządki warto zacząć od obchodów naszej nieruchomości. Zwróćmy uwagę na to co zalega na trawniku, popatrzmy na okna i dach, przyjrzyjmy się elewacji oraz rynnom. Dlaczego zaczynamy od zewnątrz? Zimą panują bardzo niskie temperatury przez co zewnętrzna część domu ulega większemu zużyciu niż wnętrze.
 
1. Podczas obchodów zwróć szczególna uwagę na okolice okien i drzwi, zwłaszcza na uszczelki. Sprawdź czy zachowały swoje uszczelniające właściwości, czy są elastyczne. Jeżeli są twarde i popękane, powinieneś wymienić je na nowe.
2. W trakcie wykonywania oględzin dachu zwróć uwagę na to, czy nie brakuje dachówek lub czy któraś z nich nie uległa złamaniu. Złamane lub obluzowane dachówki wymień na nowe, nie zagrażające bezpieczeństwu przechodniów. Wyciągnij z garażu drabinę, przy pomocy której oczyścisz rynny z zalegającego brudu: liści, martwych gryzoni, gałązek i temu podobnych rzeczy.

3. Wraz z wiosną nadchodzi czas, podczas którego wyciągamy z garażu niezbędne przybory: grabie, łopatę, węże ogrodowe, kosiarkę, nożyce do przycinania krzewów i drzew. Sprawdź, czy któreś z twoich narzędzi nie uległo zepsuciu. Jeżeli wąż ogrodowy pękł, będziesz musiał go wymienić. Sprawdź swoje narzędzia pod kątem występowania rdzy oraz przetestuj trzonki narzędzi ogrodniczych pod kątem stabilności.

4. Najwyższy czas aby zacząć wdrażać zmiany wokół domu. Zagrab trawnik, zamieć chodniki, sprawdź czy elewacja budynku znajdująca się najbliżej podłoża nie wymaga czyszczenia. Jeżeli zajdzie taka potrzeba umyj elewację - pamiętając przy tym, że dom jest tak piękny wewnątrz jak widzą go na zewnątrz. Nie chcesz przecież przestraszyć swoich gości, wywrzeć na nich złego pierwszego wrażenia?

5. Obok jesieni, wiosna jest najwłaściwszym terminem by sprawdzić stan ogrzewania, wentylacji i systemu klimatyzacji. Jakość powietrza ma bardzo duży wpływ na stan naszego samopoczucia i zdrowia. Z tego względu powinieneś wymienić filtry powietrza i jeszcze przed nastaniem lata sprawdzić, czy klimatyzator jest w dobrym stanie.

6. Skoro już poradziliśmy sobie na zewnątrz, czas wziąć się za wnętrze budynku. Zacznij od czyszczenia okien i wpuszczenia do domu świeżego powietrza. Następnie możesz przejść do wyczyszczenia wentylacji, okolic kominka i innych newralgicznych miejsc. Wyczyść dom od podłogi po sufit.

7. Koniec końców sprawdź stan systemów wpływających na zdrowie użytkowników domu. Przetestuj czujniki alarmowe, na czele z czujnikiem dymu i czujnikiem tlenku węgla (czadu). Sprawdź jak działa gaśnica oraz czy któreś z leków znajdujących się w apteczce nie uległy przedawnieniu. Jeżeli wszystko jest sprawne, jesteś już gotowy by cieszyć się wiosną i nadchodzącym latem.

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

niedziela, 28 kwietnia 2013

Świeże spojrzenie na okno

Piękny, wiosenny widok za oknem sam w sobie stanowi ozdobę. Na prawdziwie wiosenną aurę i soczystą zieleń przyjdzie nam jednak jeszcze chwilę poczekać, dlatego zastanówmy się, w jaki sposób przygotować projekty okien na nadejście tej pięknej i wytęsknionej pory roku.
 
Świeżość w oknie
 
Kiedy na dobre chcemy zmieść ostanie wspomnienia o zimie z okiennego parapetu, zrezygnujmy z wszelkich stonowanych barw – szarości przydadzą się za rok, a ciepłe płaszcze i szaliki być może już jesienią. Teraz wielkimi krokami zbliża się moment porządków w szafie, chowania zimowych ubrań, wyciągania rowerów z piwnicy i dekorowania mieszkania wszelkimi zwiewnymi, kwiecistymi materiałami.
 
Projekty kominków kojarzące się z chłodnymi wieczorami odświeżymy, kładąc w ich pobliżu piękne kwiaty lub roślinę doniczkową. Cały wystrój zyska na lekkości, kiedy jasne materiały zastąpią grube koce i narzuty oraz ostatnie dekoracje świąteczno-zimowe.
Wiosenny powiew porusza firankę
 
W jaki sposób zaprosić pierwsze oznaki wiosny do naszego mieszkania? Przede wszystkim zadbajmy o okno – to właśnie przez szyby wpadać będą pierwsze wiosenne promienie słońca. Na parapecie ustawmy doniczkę z soczyście zieloną rośliną lub wazon z kwiatami o intensywnej barwie. Sezonowe kwiaty będą nam przypominały o czającej się za rogiem zmianie aury. Zadbajmy również o zasłonki i firanki. Delikatne koronkowe firanki w śnieżnej bieli albo zasłonki z kwiecistym ornamentem lub utrzymane w nasyconych barwach ożywią wnętrza naszego domu. Dzięki ażurowo tkanej firance pomieszczenie będzie lepiej oświetlone.
 
Nie bez znaczenia jest oczywiście czystość szyb, dlatego kiedy tylko temperatura na dobre zacznie przekraczać 0 stopni Celsjusza, chwyćmy w dłoń ściereczki i płyny do mycia szyb, a wpadające do domu naturalne światło samo pobudzi nas do życia i nastroi optymistycznie.
 
Nuda wiosną jest passe!
 
Chociaż biel kojarzy się nam przede wszystkim ze śniegiem, to kolor ten doskonale sprawdzi się, kiedy projekty wystroju mają stać się z dnia na dzień lekkie i ożywcze. Wystarczy wykonać aranżacje 3D, a przed naszymi oczami stanie gotowy wiosenny pokój dzienny z przewagą bieli.
 
Biały doskonale sprawdzi się jako tło dla motywu kwiatów na tkaninach (narzutach, poduchach, zasłonach, obrusach itp.) albo jako kolor zastawy, doniczek, wazoników czy innych ozdobnych drobiazgów. Aby cała aranżacja nabrała wiosennych rumieńców, czystość i świeżość bieli warto podkreślić kilkoma wyrazistymi drobiazgami – ramką, kolorowym kwiatem czy poduchą. Ważne, aby aranżując pomieszczenia w oczekiwaniu na wiosnę, całkowicie zrezygnować z szarości i monotonii. Nuda wiosną jest passe!
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis