środa, 4 czerwca 2014

Idealne nożyce do żywopłotu

Nożyce są jednym z najbardziej typowych urządzeń ogrodniczych, jakie są w użyciu na co dzień. Dzięki nim żywopłot staje się zadbany i wzbudza podziw otoczenia, stając się prawdziwą ozdobą domu lub działki. Czym zatem kierować się wybierając model zgodny z osobistymi potrzebami?

 


Zakup właściwych nożyc do żywopłotu może wbrew pozorom być kłopotliwy ze względu na niezwykle szeroką ofertę dostępną na rynku. Przytłoczyć może ilość informacji dotycząca poszczególnych marek i typów, wagi urządzenia, rodzaju obudowy, długości, a w końcu ich ceny. Jak rozsądnie dostrzec zalety oraz oferowane nam opcje w poszczególnych modelach nożyc? Ten artykuł pozwoli Wam podjąć właściwą decyzję, czyli wybrać nożyce idealne w zależności od częstotliwości i intensywności przeprowadzanych prac oraz rozległości żywopłotów jakie posiadacie.
Powierzchnia cięcia
Jedną z najważniejszych kwestii do przemyślenia przed zakupem nożyc jest to, na jak rozległej powierzchni będą potrzebne, a także to czy w grę wchodzi ich codzienne używanie, a może to raczej kwestia prac okazjonalnych, o charakterze rekreacyjnym. Warto poza tym zwrócić uwagę na długość nożyc, rodzaj ostrza, a także na ich ciężar. Zupełnie inny rodzaj nożyc jest potrzebny do cięcia niewielkich krzewów, a także inny w przypadku posiadania dużego ogrodu z parkanem. Do ogrodów rozległych, z dużą ilością trudno dostępnych miejsc polecane są nożyce dłuższe, teleskopowe. W ten sposób unikniecie konieczności wspinania się po drabinie i bez trudu podetniecie wyższe partie żywopłotu. Im mniejsza masa sprzętu, tym sprawniej przebiega praca. Biorąc pod uwagę powyższe czynniki łatwiej będzie wybrać właściwy rodzaj narzędzi jeszcze przed ich zakupem. Na szczęście wszystkie sklepy ogrodnicze dzielą narzędzia na poszczególne kategorie, więc odszukanie tych właściwych, kiedy już ocenicie czego potrzebujecie, stanie się banalne.
Sekatory ręczne

Najbardziej popularne, najprostsze i najczęściej używane przez większość osób są urządzenia ręczne. Przeznaczone są do wykonywania cięć blisko krzewów, ale sprawdzą się idealnie jedynie podczas prac na niewielkim obszarze lub wręcz do przycinania pojedynczych roślin albo prac wykończeniowych. Ich zaletą jest zwykle niewielka waga, a także dość uniwersalna funkcja. Niestety nie nadają się do prac na większą skalę i przy dużej powierzchni zaplanowanego cięcia, ze względu na małą efektywność. Będą odpowiednie dla osób lubiących ruch i planujących prace ogrodowe od czasu do czasu na niewielkiej przestrzeni.

Akumulatorowe nożyce do żywopłotu

Akumulatorowe nożyce do żywopłotu zyskują coraz większą popularność wśród osób ceniących ekonomiczne rozwiązania, cichą pracę i precyzję. Pośród ich głównych zalet dostrzec można przede wszystkim możliwość swobodnej pracy bez konieczności ciągnięcia za sobą dodatkowych kabli, ponieważ pracują na bateriach, które mogą zostać usunięte, a następnie ładowane w domu. Niezwykle lekkie i łatwe w użyciu przeznaczone są do prac na niezbyt dużych powierzchniach. Planując zakup warto oszacować ich czas pracy podczas jednego ładowania, bo tu w zależności od marki i modelu różnice mogą być spore i wahać się od około 20 minut do godziny. Wymiana ostrzy w nożycach akumulatorowych zajmuje zwykle kilka sekund, istnieją urządzenia wielofunkcyjne dające możliwość przekształcenia ich w nożyce do trawy. Dzięki temu zyskacie możliwość precyzyjnego przycinania trawy przy krawędziach trawnika, natomiast nożycami do krzewów niemal bez wysiłku nadacie oczekiwany kształt małym krzewom, krzakom lub bukszpanom. Komfort pracy, ciekawe akcesoria w tym np. teleskopowe uchwyty umożliwiają wykonywanie zaplanowanych prac bez schylania - to ich dodatkowa zaleta.

Nożyce elektryczne

Perfekcyjne cięcie małych, średnich i dużych żywopłotów stanie się niezwykle proste przy pomocy nożyc elektrycznych. Ich główną zaletą jest możliwość nieprzerwanej pracy, spora moc oraz siła, a także komfort działania pomimo ograniczeń związanych z kablem zasilającym, który może nieco utrudnić dotarcie do trudno dostępnych miejsc. Elektryczne nożyce do żywopłotu są ciche i ekologiczne. Będą odpowiednie dla osób planujących prace w okolicach domu lub w miejscach z dostępem do źródła zasilania, ale przy ich zakupie trzeba zwrócić uwagę czy są wyposażone są w kabel Safety, który zapobiega przecięciu przewodu elektrycznego. Przy cięciu żywopłotów pracę znacznie ułatwia wbudowana poziomica. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że są one zwykle lżejsze niż nożyce spalinowe.

Nożyce spalinowe

Główną zaletą nożyc spalinowych jest fakt, że pośród wszystkich omówionych wyżej modeli charakteryzują się największą mocą, a co za tym idzie poradzą sobie podczas pracy na dużym obszarze oraz wilgotnej powierzchni. Idealne będą do pracy w ogrodach i parkach, bo ich zakres działania pozostaje nieograniczony. Wady tego typu narządzi to dość wysoki poziom hałasu i konieczność uzupełniania paliwa.

Jakość i długość ostrza

Niezależnie od omówionego wyżej sposobu zasilania poszczególnych modeli nożyc do żywopłotu kwestią równie istotną pozostaje rodzaj ostrza, w jakie zostało wyposażone dane urządzenie. Większość nożyc to narzędzia z ostrzami dwustronnymi, tj. takimi, które pracują w dwóch przeciwnych kierunkach, dzięki czemu gwarantują uzyskanie równych cięć. Nożyce akumulatorowe gwarantują cięcie gałęzi o grubości do ok. 15 mm, natomiast elektryczne w zależności od mocy urządzenia do 16-24 mm. Szlifowane diamentowo noże zapewniają duży komfort pracy. Przyjmuje się, że dla standardowego ogrodu narzędzia o długości ostrza 45-55 cm powinny być idealne.

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

wtorek, 3 czerwca 2014

Lukarny z drewna gięto-klejonego. Czy to się opłaca?

Drewno klejone jest nowością na rynku polskim i dopiero co zyskuje swoich zwolenników. Drewno klejone stosuje się w budownictwie czy też architekturze ogrodowej. Coraz częściej dla tradycyjnych form lukarn pojawia się alternatywa w postaci drewna gięto-klejonego.
 
 
Gdzie i jak zamawiać lukarny?

 
Aby powstała lukarna należy wykonać szablon lub zamówić u odpowiedniego producenta łuki o takim samym promieniu gięcia, jednak różnej długości. Łuki te skracają się wraz ze zbliżaniem się do kalenicy. Łuk czołowy jest najdłuższy i najbardziej masywny. To on przenosi największe obciążenia.

Łuki stanowiące konstrukcję lukarny mogą być o mniejszej szerokości. Zazwyczaj kupując łuki gięto-klejone płacimy za m3 materiału, więc stosowanie tej zasady jest dla inwestora opłacalne. Wysokość łuku powinna być stała dla wszystkich elementów, wówczas montaż będzie łatwiejszy. Natomiast ilość łuków należy dobrać tak, aby łatwo ukształtować dach. Zazwyczaj stosuje się tu 3 do 7 sztuk, w zależności od długości lukarny.

Tak przygotowane elementy lukarn na pewno nie sprawią problemu doświadczonemu dekarzowi, a powtarzalność kształtów pozwoli na zbudowanie lukarn obok siebie tak, że będą wyglądały jak lustrzane odbicie.

 
Zalety lukarn z drewna gięto-klejonego:
• dokładność kształtów i wymiarów (elementy obrabiane na maszynach CNC),

• pełna prefabrykacja,

• estetyka wykonania,

• lekkość konstrukcji (bez zbędnego obciążania dachu),

• gwarancja jakości,

• produkcja zgodna z normami europejskimi/CE,

• surowce najwyższej jakości, przeznaczone do konstrukcji,

• różnorodność form.

 
Czy to się opłaca? – czyli koszt lukarny z drewna gięto-klejonego

 
Porównując ceny lukarn z drewna gięto-klejonego oraz z prefabrykatów, takich jak sklejka czy płyta OSB, możemy być naprawdę zaskoczeni. Okazuje się, iż cena lukarny z drewna klejonego jest na takim samym poziomie, podczas gdy koszty jej montażu są znacznie niższe. Powtarzalność kształtu, dokładność wymiaru oraz pełna prefabrykacja pozwalają osiągnąć wymarzony efekt, bez zbędnego obciążania budżetu budowy.

 
Koszt lukarny z drewna gięto-klejonego jest wyliczany indywidualnie dla konkretnego projektu, po uwzględnieniu takich danych, jak przekrój elementów oraz ich długość. Generalna zasada wyliczania lukarn z ich rzeczywistych m3 drewna, pozwala na płacenie za materiał, a nie za sztukę lukarny, bez względu na jej wymiary.

Średnia lukarna o rozpiętości 4 m, składająca się z pięciu łuków, to orientacyjny wydatek rzędu 2500-2800 PLN. Niemniej, aby mieć pewność i rzetelność oferty, zawsze można poprosić o wycenę, bez żadnych kosztów.
Ważną zaletą lukarn z drewna gięto-klejonego produkowanych przez doświadczonych producentów jest fakt ich ciśnieniowej impregnacji. Dzięki temu mamy gwarancję, że z biegiem lat konstrukcja naszego dachu pozostanie nienaruszona przez pleśń czy grzyby, którym sprzyja wilgotne środowisko.

Lukarny można zamówić u Producenta elementów z drewna gięto-klejonego - w firmie Jagram-Pro S.A.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Zadbajmy o nasz drewniany dom

Drewniane domy są piękne i ponadczasowe – nikt nie zaprzeczy, lecz… są też podatne na zniszczenia. W tej kategorii prym wiodą szkodniki, które powoli „zjadają” nasz wymarzony, drewniany dom. Istnieją też inne zjawiska, które zagrażają naszej drewnianej konstrukcji. Jakie?
 
 
Często nawet bez wizyty i oględzin specjalisty da się zauważyć początek destrukcyjnego działania małych szkodników. Zdradzą nam o tym niezbyt duże otwory odznaczające się regularnymi kształtami, które świadczą o zaawansowanym stadium rozwoju populacji robali. Odpowiedzialni za to są tacy przedstawiciele, jak kołatki, borodzieje, spuszczele i miazgowce… Przyznać trzeba, że niezbyt zachęcające te ich nazwy…

Warto wiedzieć, że nie mówimy tylko o funkcji estetycznej naszego domu, lecz także o kwestii bezpieczeństwa. Jeśli nie będziemy walczyć ze szkodnikami, z lubością penetrujących drewnianą konstrukcję naszego domu, możemy spodziewać się w przyszłości dużej straty pieniędzy, a stanie się tak, jeśli trzeba będzie gruntownie odnawiać dom.

Stare ale jare, czyli lepiej zapobiegać niż leczyć
Najlepiej zaimpregnować drewno preparatem, które z jednej strony zabezpiecza konstrukcję drewnianą, a z drugiej działa silnie owadobójczo (likwiduje obecne zagrożenie). Dobry preparat do impregnacji skutecznie usunie wszystkie szkodniki, które lubią o każdej porze pożywiać się naszym drewnem.

Wybierajmy preparat, który nie zawiera benzyny. To bardzo ważne, ponieważ taki środek nie jest wtedy łatwopalny, można go wobec tego nanosić przez natrysk, a to znacznie pomaga w zastosowaniu.

Inne problemy
 
Poza owadami pamiętajmy o innych zjawiskach wpływających na pogarszający się stan drewnianego domu.

Woda – jest życiodajna, ale też osłabiająca taki materiał, jak drewno. Występująca w postaci opadów atmosferycznych osłabia dobrą kondycję drewna.
 
Wilgotność powietrza – zmiana wilgotności powietrza to negatywny proces: pęcznienia i obkurczania się drewna.
Promienie słoneczne – podobnie, jak woda, słońce również daje, ale i zabiera. Chodzi tu jednak przede wszystkim o promienie ultrafioletowe, które przyczyniają się do obumierania ligniny.

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

niedziela, 1 czerwca 2014

Jak się pozbyć moli spożywczych?

Omacnica spichrzanka znana też lepiej jako mól spożywczy to wyjątkowo nieprzyjemny szkodnik. Lubi nie tylko pszenicę i jęczmień, ale również orzechy, suszone owoce, płatki śniadaniowe, mleko w proszku i mąkę, potrafi być więc prawdziwym przekleństwem każdej kuchni i spiżarni.
 
 
Okazuje się przy tym, że nie jest ona wcale gościem wyłącznie tam, gdzie gospodyni nie dba o czystość i porządek. To prawda, mole spożywcze z całą pewnością nie stanowią powodu do dumy, gdy jednak ich obecność okazuje się również naszym zmartwieniem, nie powinnyśmy załamywać rąk, ale przede wszystkim – zastanowić się nad tym, jak pozbyć się nieproszonego gościa.

Podejmowane przez nas działania powinnyśmy podzielić na dwie grupy. Pierwsza obejmuje czynności mające na celu upewnienie się, że mole spożywcze nie uwiły sobie przytulnego gniazdka w naszej kuchni. Warto zatem przyjrzeć się wszystkim produktom spożywczym, które mogą być ich potencjalnym siedliskiem, a jeżeli znajdziemy w nich ślady bytowania omacnicy, jedynym rozwiązaniem okazuje się błyskawiczne pozbycie się ich. Warto również zaopatrzyć się w szklane lub plastikowe pojemniki ze szczelnym zamknięciem, w których można przechowywać mąkę i cukier. Szanse na to, że zalęgną się w nich mole spożywcze są zerowe, my zaś nie tylko pozbędziemy się aktualnego problemu, ale również przyczynimy się do tego, że nie będziemy musiały zmagać się z nim w przyszłości.
A co z samymi molami, które, mimo naszych wysiłków, zalęgły się już w szafkach kuchennych i opakowaniach z płatkami śniadaniowymi?

Nadzieja na to, że w pewnym momencie same uznają, że nie trafiły do przyjemnego miejsca jest złudna, jedynym sposobem na pozbycie się nieproszonych gości są więc generalne porządki. Niestety, muszą one obejmować nie tylko czyszczenie samych szafek, ale również miejsc, w których łączą się one ze ścianami, w skrajnych przypadkach oznaczają więc nawet ściąganie szafek wiszących. Czynności, których musimy się podjąć nie sprawiają wrażenia najłatwiejszych, mole spożywcze mogą jednak stanowić poważne zagrożenie dla naszego zdrowia i już choćby dlatego nie wolno nam ich ignorować. Nie załamujmy się jednak nawet wówczas, gdy pierwsze próby pozbycia się niechcianego towarzystwa nie przyniosą spodziewanego rezultatu. W sprzedaży dostępne są specjalistyczne środki chemiczne, które mogą w istotny sposób ułatwić nam to zadanie.
 

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

sobota, 31 maja 2014

Okna skrzynkowe, czyli powrót do przeszłości

Okna są istotnym elementem elewacji, decydującym o wyglądzie i charakterze budynku. W zależności od efektu, jaki ma być osiągnięty, montuje się okna jednoramowe, polskie, krosnowe, półskrzynkowe i wreszcie skrzynkowe, będące tematem tego artykułu.
 
 
Czym różnią się okna skrzynkowe od pospolitych, powszechnie stosowanych okien jednoramowych? W odróżnieniu od okien jednoramowych, okna skrzynkowe posiadają dwie pary skrzydeł, wewnętrzne i zewnętrzne, otwierane do środka. Skrzydła mocowane są do ramy, która składa się z ościeżnicy i krosna. Swojej - dość skomplikowanej konstrukcji - okna skrzynkowe zawdzięczają specyficzny wygląd. Specyfika ta ma jednak pozytywny charakter. Zwłaszcza, gdy dotyczy inwestycji takich jak np. renowacje zabytkowych kamienic, gdzie ważne jest zachowanie zabytkowego stylu lub odtworzenie oryginalnego wyglądu budynku.

 
Ponieważ pożądane jest połączenie wysokich walorów estetycznych i zaawansowanych technologii, na rynku pojawiło się wiele rozwiązań technologicznych poprawiających walory użytkowe i parametry techniczne drewnianych okien. Są to np. okucia obwiedniowe w funkcją rozszczelniania, wentylacji i stopniowania uchyłu lub pakiety termoizolacyjne szyb.

 
Czym charakteryzują się „nowoczesne” okna skrzynkowe wykonywane z drewna? Są trwałe, szczelne, ciepłe i ciche, cieszą oko swoim wyglądem. Okna skrzynkowe są jednak sporo droższe od okien jednoramowych i m.in. dlatego nie montuje się ich powszechnie w nowych inwestycjach. Charakterystyczny, zabytkowy styl okien skrzynkowych nie pasuje do elewacji gmachów nowoczesnej architektury. Ich stylistyka różni się znacznie od tej sprzed lat. Tu nasuwa się pytanie: czy nowoczesne, energooszczędne okna jednoramowe wyprą z rynku okna skrzynkowe? Odpowiedź brzmi: nie, ponieważ są to dwa całkowicie odmienne rodzaje okien. Okna skrzynkowe montowane są nie tylko w dworkach, pałacach i innych prestiżowych inwestycjach, ale również w przedwojennych kamienicach, których - wbrew pozorom - trochę się zachowało. Warszawskie Śródmieście i Stare Miasto pełne jest ulic i uliczek, przy których możemy podziwiać takie - lepiej lub gorzej zachowane - kamienice.

 
Ciekawostką jest fakt, że okna skrzynkowe – ze względu na skomplikowany i mozolny przebieg procesu produkcji – są zwykle dokładniej wykonane od tradycyjnych okien. Ich wysoka cena ma zatem przełożenie na trwałość i wytrzymałość. Należy je tylko – podobnie jak wszystkie rodzaje drewnianych okien – odpowiednio konserwować i pielęgnować.
 

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

piątek, 30 maja 2014

Dopłaty do domów NF15 i NF40 – co o nich wiadomo, czy warto się o nie starać?

O konieczności wspierania budownictwa energooszczędnego w Polsce mówi się już od wielu lat. Przez długi czas mieliśmy do czynienia przede wszystkim z deklaracjami, z początkiem roku 2013 Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zaczął jednak wcielać w życie konkretne działania.
 
 
Realizowany przez niego program ma za zadanie umożliwienie dofinansowania wszystkich tych przedsięwzięć, które zwiększają efektywność wykorzystywania energii i dotyczą nowo wybudowanych budynków, warto więc zapoznać się z jego szczegółami.

Już na wstępie wypada zwrócić uwagę na to, że wysokość dopłat nie jest taka sama w przypadku każdego budynku. NFOŚiGW wyróżnia zatem budynki energooszczędne spełniające wymogi standardu NF40 oraz budnki „pasywne”, a więc te, które realizują założenia standardu NF15. W każdym przypadku osoba, która stara się o dotację musi spełniać bardzo szczegółowe wymagania stawiane jej przez pracowników funduszu, a brak troski o ich realizację może skutkować brakiem wsparcia.

Wymagania stawiane samym budynkom nie są zresztą jedynymi, które należy brać pod uwagę ubiegając się o wsparcie finansowe. Pamiętajmy zatem, że dotacja mająca formę spłaty części kredytu może być udzielona jedynie przez banki wskazane przez fundusz, kwota kredytu zaciągniętego przez wnioskodawcę musi być wyższa niż wielkość dotacji, a samo zakończenie budowy nie może nastąpić później niż w ciągu trzech lat od dnia podpisania umowy kredytowej. Sama wypłata dotacji następuje zresztą już po zrealizowaniu budowy, podstawą jest zaś potwierdzenie, że budynek osiągnął określony standard energetyczny. Otrzymanie dotacji nie zwalnia nas też z obowiązku odprowadzenia podatku dochodowego od niej, co może w istotny sposób zmniejszyć wysokość kwoty, którą dysponujemy.

Jednoznaczna ocena dotacji do domów NF40 i NF15 nie jest łatwa. Cieszy to, że możemy liczyć na zwrot części poniesionych przez nas kosztów, pewne warunki przyznania wsparcia budzą jednak wątpliwości. Szczególnie krytycznie oceniana jest konieczność ukończenia budowy bez rządowego wsparcia, ograniczenie to skutecznie zniechęca bowiem wiele osób do wprowadzania innowacyjnych rozwiązań. Dotacje są więc cenione przede wszystkim przez tych ich odbiorców, którzy już wcześniej planowali budowę energooszczędnych i pasywnych budynków mieszkalnych.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

czwartek, 29 maja 2014

Korzyści zastosowania stali nierdzewnej w poręczach

Balustrady zewnętrzne, jak i te wewnątrz mieszkania pełnią podobną funkcję - zabezpieczają balkony, tarasy, schody, zapewniając swobodne poruszanie się użytkowników po tych obiektach.

 



Balustrada stanowi jednocześnie ozdobę architektoniczną. Do jej budowy można zastosować różne materiały: drewno, szkło, metal. Możne też je łączyć uzyskując w ten sposób ciekawe efekty dekoracyjne. Do budowy balustrady metalowej używa się stali, aluminium oraz mosiądzu – materiału nie ulegającego korozji.
Balustrada nierdzewna sprawdza się doskonale nie tylko jako element wykończenia balkonu, tarasu czy schodów zewnętrznych, ale również wewnątrz pomieszczeń. Balustrada nierdzewna w połączeniu z elementami szklanymi lub drewnianymi może dać oryginalny efekt wizualny.

 
Do jej wypełnienia wykorzystuje się tafle szklane w różnych kolorach i kształtach wykonanych ze szkła hartowanego lub laminowanego oraz linki stalowe, pręty i rurki o różnych średnicach. Zwieńczeniem balustrady są poręcze. I te mogą być wykonane z metalu lub drewna. Poręcze metalowe cechuje lekkość i elegancja, są łatwe w utrzymaniu czystości. Drewno jest natomiast materiałem ciepłym, łatwym w obróbce i konserwacji.
Na korzyść balustrad i poręczy wykonanych ze stali nierdzewnej przemawiają także względy czysto praktyczne. Dzięki nowoczesnym metodom produkcji oraz wykorzystaniu najnowszych technologii spawania, obróbki oraz cięcia stali, balustrady nierdzewne gwarantują trwałość i bezpieczeństwo użytkowania przez wiele, wiele lat.

 
Warunkiem trwałości stali nierdzewnej jest regularne usuwanie z niej wszelkich zanieczyszczeń, które doprowadzić by mogły do powstania odbarwień lub korozji.

 
W celu utrzymania atrakcyjnego wyglądu balustrad nierdzewnych, należy je regularnie myć ciepłą wodą z dodatkiem mydła (lub innego delikatnego detergentu). Po umyciu należy je opłukać czystą wodą i dokładnie osuszyć.
 




Usuwanie zabrudzeń z poręczy i balustrad wykonanych ze stali nierdzewnej:
 
  1. Odciski palców zmywamy spirytusem lub rozpuszczalnikiem. Następnie płuczemy zimną wodą i dokładnie osuszamy.
  2. Tłuste plamy zmywamy rozpuszczalnikami organicznymi oraz ciepłą wodą z mydłem. Następnie płuczemy zimną wodą i dokładnie wycieramy.
  3. Oporne plamy zmywamy przy użyciu delikatnego detergentu szorującego. Ważne jest, aby w trakcie mycia trzeć zgodnie ze strukturą powierzchni szlifowanej. Następnie opłukujemy zimną wodą i osuszamy.
  4. Silne przebarwienia usuwamy przy pomocy szorstkiego zmywaka kuchennego zgodnie ze strukturą powierzchni. Pamiętamy jednak, by nie szorować zbyt mocno. Następnie opłukujemy zimną wodą i osuszamy.
  5. W celu usunięcia śladów rdzy, zwilżamy powierzchnię roztworem kwasu szczawiowego i pozostawiamy na około 15 minut. Zmywamy delikatnym detergentem, opłukujemy czystą wodą i wycieramy do sucha.
  6. Zabrudzenia od farby usuwamy rozpuszczalnikiem do farb. Następnie zmywamy czystą wodą i osuszamy.
Ważne!
 
Do czyszczenia balustrad nierdzewnych nie wolno używać środków zawierających: chlor, sól, kwasy, wybielacze. Nie należy także używać w tym celu preparatów trących oraz ostrych druciaków.


Artykuł pochodzi z serwisu Artelis