czwartek, 25 września 2014

Woda do zadań specjalnych

Woda wodociągowa w większości miejsc w Polsce ma dwie zasadnicze wady: jest wodą twardą i zawiera spore domieszki żelaza. Jest to problem nie tylko w instalacjach przemysłowych, ale także domowych.
Twarda woda?

Woda twarda to taka, w której znajduje się sporo rozpuszczonych kationów, głównie wapnia i magnezu, ale także metali: żelaza, glinu czy manganu. Zmiękczacze wody mają za zadanie usunąć nadmiar tych pierwiastków. A w jakim celu się to robi? Otóż twarda woda osadza spore ilości kamienia kotłowego. W przypadku instalacji o małej średnicy doprowadza to do częściowego przesłonięcia światła instalacji, a w przypadku instalacji grzewczych dodatkowo zdecydowanie zmniejsza wydajność. Sprawność urządzeń może spaść w wyniku osadzania kamienia nawet o 30-40%, co oczywiście nie pozostaje bez wpływu również na koszt eksploatacji urządzeń.

Zmiękczacze wody

Zmiękczacze mogą działać na kilka sposobów. We wszystkich przypadkach jednak ważne jest, aby nie wymagały wykonywania zaawansowanych prac obsługowych i serwisowych. Muszą także charakteryzować się dużą skutecznością. Wydajność oczywiście ma znaczenie, natomiast jest tylko parametrem technicznym, który decyduje o wielkości urządzenia, jakie należy zainstalować. Warto także dodać, że domowe zmiękczacze wody mogą pełnić także funkcje odżelaziacza, natomiast w zastosowaniach przemysłowych potrzebna będzie często instalacja dodatkowego urządzenia.

Żelazo we wodzie

Wybrane jony żelaza cechują się dobrą rozpuszczalnością, a ponieważ spora część instalacji wodociągowych jest wykonana z żelaza, to nie brakuje możliwości przedostawania się jonów do wody. Problem polega na tym, że nadmiar żelaza jest szkodliwy dla zdrowia, a także może utrudniać lub całkowicie uniemożliwiając wydajne prowadzenie niektórych procesów przemysłowych i w związku z tym istnieje konieczność zastosowania odżelaziaczy wody.

Odżelaziacze wody

Odżelaziacze wody muszą być urządzeniami całkowicie automatycznymi. Proces usuwania niechcianych jonów (często poza żelazem na tym samym złożu usuwa się także mangan) odbywa się na specjalnie zaprojektowanych filtrach. Urządzenia są skonstruowane na zasadzie „czarnej skrzynki”: wiesz, jaka woda dostaje się do filtra i jaka z niego wypływa, ale obudowa zakrywa wszystkie skomplikowane reakcje i procesy, jakie pośredniczą w przejściu między tymi dwoma stanami.

Wysokowydajne złoża wystarczają nawet na wiele lat skutecznego oczyszczania, a w tym czasie nie trzeba ani razu przeprowadzać prac serwisowych na odżelaziaczu. Jest to wygodne i opłacalne nie tylko w przemyśle, ale również w domach i mieszkaniach.

Co jeszcze musisz wiedzieć?

Estetyka i wielkość urządzeń do zmiękczania i odżelaziania wody sprawiają, że coraz częściej tego typu udogodnienia są instalowane także w domach i mieszkaniach, choć do niedawna takie procesy oczyszczania były adresowane przede wszystkim do zakładów przemysłowych i to działających też jedynie w wybranych branżach. Obecnie jednak jakość wody znacząco się pogarsza, natomiast technika oczyszczania jest coraz tańsza, co powinno cieszyć. Jedyne, co trzeba zrobić, to wybrać urządzenia odpowiednie do swoich potrzeb. Producentów jest wielu i często korzystają oni z innych technik uzdatniania wody, natomiast ze względu na zastosowania jej później, warto przyjrzeć się bliżej także technicznym aspektom działania poszczególnych typów urządzeń i złóż.


Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

2 komentarze:

  1. W moim przypadku wodą do zadań specjalnych mogę nazwać tą wodę którą mam na działce. Do jej pompowania zawsze używam specjalnego hydroforu https://www.dostudni.pl/hydrofor-na-dzialce,b36.html i oczywiście wszystko działa tak jak należy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bez wody raczej ciężko by nam się żyło, więc ja jestem zdania że wszelkie instalacje wodne i kanalizacyjne u mnie w domu muszą być najwyższej jakości. Jednak zdarzyło się, że miałem niedrożność kanalizacji, ale udało się ten problem naprawić. Wezwałem specjalistów od udrażniania rur kanalizacyjnych https://www.stankan.pl/udraznianie-rur-kanalizacyjnych/ i muszę przyznać, że fajnie to się skończyło.

    OdpowiedzUsuń