poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Klasyfikacja okapów

Okap to sprzęt, bez którego trudno jest sobie wyobrazić częste gotowanie w kuchni. Nie tylko filtruje on powietrz i usuwa zapachy powstające podczas gotowanie, ale również zapobiega powstawaniu wilgoci i pleśni.
 
 
Jednak współcześnie, kiedy to na rynku dostępnych jest tak wiele modeli różnego typu okapów, nierzadko trudno jest samemu wybrać odpowiedni sprzęt do danej kuchni. Czym zatem kierować się przy wyborze okapu oraz jakie są ich podstawowe rodzaje?
Zgodnie z zasadniczą klasyfikacją, wyróżnia się przede wszystkim okapy przyścienne, wyspowe, uniwersalne, teleskopowe, wkłady, uchylne oraz blatowe.
Okap przyścienny, jak wskazuje jego nazwa, montowany jest przy ścianie i sprawdza się w kuchniach, w których kuchenka stoi pod ścianą, a w jej niedalekiej odległości znajduje się otwór wentylacyjny. Z kolei, okap wyspowy jest rozwiązaniem przeznaczony przede wszystkim do pomieszczeń, w których kuchenka jest oddalona od ściany. Wtedy też właśnie montuje się okap bezpośrednio do sufitu nad kuchenną wyspą.
 
Okapy uniwersalne, często nazywane również okapami podszafkowymi bądź pochłaniaczami, stanowią najpopularniejszy i najtańszy rodzaj sprzętów. Charakteryzują się one bardzo łatwym montażem oraz nieskomplikowaną konstrukcją. W efekcie czego, są rozwiązaniem najczęściej spotykanym w kuchniach. Okapy teleskopowe wyróżniają się natomiast głównie wysuwaną półką. Dlatego też, ten rodzaj sprzętu jest dedykowany do zabudowy w szafce. Taki okap pracuje tylko wtedy, gdy użytkownik wysunie półkę w której się on znajduje.
 
Na rynku dostępne są również okapy wkłady, które montowane są w odpowiednio dostosowanych szafkach, przez co są niemalże niewidoczne. Okapy uchylne to z kolei sprzęt do montażu w szafkach, które posiadają odgórnie uchylane drzwi. Natomiast okapy blatowe to jedno z najnowocześniejszych rozwiązań wśród okapów. Montuje się je w blacie przy stanowisku gotowania, gdzie sam silnik znajduje się pod blatem.
Jednak, poza dostosowanie typu regału do charakteru kuchni, bardzo istotną rolę, w momencie podejmowania decyzji zakupowej, odgrywają również takie kwestie jak moc danego okapu, wielkość i charakter kuchni, miejsce otworu wentylacyjnego oraz głośność pracy danego sprzętu. Dlatego wybierając konkretny model, należy zawsze dobrze przemyśleć, które z dostępnych rozwiązań sprawdzi się w danym przypadku najlepiej.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

niedziela, 6 kwietnia 2014

Jak zaoszczędzić w zimie?

Nasz kraj nie pozwala cieszyć się wysoką temperaturą przez cały rok. Jesteśmy zmuszeni do ogrzewania naszych miejsc zamieszkania porą zimową, kiedy temperatura spada często kilkanaście kresek poniżej zera. Wydajemy na docieplanie naszych mieszkań dużo pieniędzy. Czy istnieje zatem sposób by ograniczyć nasze wydatki w porze zimowej?

 
Żyjemy w czasach wielkich możliwości, gdzie wystarczy pójść do sklepu a otwiera się przed nami masa możliwych do kupienia produktów. To samo dzieje się w świecie świadczonych usług, gdzie na prawie każdy problem znajdzie się firma która za odpowiednią kwotę zastosuje odpowiednie rozwiązanie. W związku z tym także w kwestii oszczędzania możemy na rynku odnaleźć bazę usługodawców, którzy podpowiedzą lub nawet zrealizują usługę, która pomoże Ci zaoszczędzić niebagatelne sumy.


Co zrobić aby zimą zużyć mniej surowca do ogrzewania mieszkania? Jak zapewne się domyślasz istnieje multum możliwości. Z takich bardziej humorystycznych można zamieszkać u teściowej na zimę i przeczekać do ciepłej wiosny a tak na poważnie czy ktoś z nas w ogóle pomyślał o takiej opcji? – sądzę, że nie. Zastanawiając się dalej nad innymi możliwościami prędzej czy później dojdziemy do tego by uszczelnić nasz budynek tak by w dużym stopniu ograniczyć ucieczkę ciepła z mieszkania. Taka operacja przeniesie nam znaczne oszczędności, co na pewno odczujemy z biegiem czasu. Oczywiście nikt nie jest wszechwiedzący, mamy pełne prawo nie wiedzieć co i jak zrobić, wiemy tylko tyle, że mamy uszczelnić dom, zablokować ciepło w środku ale jakich materiałów użyć jak to zrobić? Podstawowym materiałem, który jest używany do docieplenia jest styropian. Powszechnie używany zaspokaja nawet najbardziej wymagających ludzi. Tutaj jednak trzeba zaznaczyć aby wszystko działało jak należy, takie docieplenie należy odpowiednio, zgodnie z normami zrealizować. Jeśli zatem jesteśmy fachowcami branży budowlanej możemy spokojnie sami podjąć się takiego wyzwania i ocieplić swój dom. Natomiast gdy nie jesteśmy specjalistami w tej dziedzinie warto pomyśleć o wyszukaniu odpowiedniej firmy, która na co dzień zajmuję się ocieplaniem budynków.

Dlaczego nie warto ryzykować i ocieplać na własną rękę nie znając się na rzeczy? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że coś zrobimy nie tak i może na pierwszy rzut oka wyglądać to będzie na dobrą robotę z czasem może okazać się, że w naszym domu pojawi się grzyb, ściany zaczną kopać prądem elektrycznym albo mury będą pękać. Najbardziej niebezpieczna jest wilgoć o którą nie trudno przy tego typu pracach. Dlatego jeśli nie znamy się na tym zostawmy to innym. Otrzymamy umowę pisemna gwarancję i często zaoszczędzimy nie tylko na dogrzanym mieszkaniu ale także na stresie bo solidna robota renomowanej firmy nie pozwoli nam na rozczarowanie i kłopoty z wilgocią.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

sobota, 5 kwietnia 2014

Wentylacja grawitacyjna

Najbardziej znanym sposobem wentylowania pomieszczeń jest zastosowanie wentylacji naturalnej, która w języku branżowym określana jest również jako grawitacyjna. Chociaż to tradycyjna możliwość, nie może być stosowana we wszystkich budynkach.
 
 
Jak to działa? Proces jest bardzo prosty: świeże powietrze z zewnątrz napływa do pomieszczeń, a następnie za pod wpływem podciśnienia jest usuwane za pomocą kanałów - dzięki temu nie wdychamy zużytego już powietrza.
 
Niezbędne warunki
Chcąc stosować w swoim domu wentylację grawitacyjną musimy spełniać szereg następujących kryteriów. Przede wszystkim powietrze musi mieć skąd napłynąć, dlatego konieczna jest mikrowentylacja. Alternatywą mogą być nawiewniki umieszczone np. na ścianach, a nawet nieszczelności w tym konkretnym przypadku będą wskazane. Kanały do wentylacji grawitacyjnej muszą być pionowe, mieć właściwy przekrój i dopasowaną długość, a także powinny być poprawnie poprowadzone pod dach. Obowiązkowo drzwi pomiędzy pomieszczeniami muszą mieć podcięcia lub otwory o określonej powierzchni. Kratki wentylacyjne musza być drożne, a kanały wywiewne powinny być umieszczone w pomieszczeniach całego domu. Najlepiej jeśli pionowy kanał będzie umieszczony w kuchni, ponieważ to właśnie tam powietrze zużywa się najszybciej. Dzieje się tak przez gotowanie, prace okapu i innych urządzeń gospodarstwa domowego, ale też przez częstotliwość przebywania osób. Kuchnia jest najpopularniejszym miejscem na domowe rozmowy i spotkania, a zatem najwięcej powietrza zużywa się właśnie tam.
Plusy i minusy
 
Wentylowanie grawitacyjne w pełni zależy od czynników atmosferycznych, dlatego to jak będzie działała wentylacja tego typu w naszym domu będzie zależało od temperatury i kierunków wiatru. Im cieplej na zewnątrz, tym wentylacja działa gorzej. Jest to zauważalne już przy temperaturze powyżej 10 stopni. Jeżeli lato jest bardzo upalne i nie ma wiatru to wentylacja może nawet w ogóle nie zadziałać. Najlepiej sprawuje swoją funkcję jesienią i zimą – jest to jednak czas, w którym jej działanie jest najmniej pożądane. Zdania co do korzystania z wentylacji naturalnej są podzielone. Na pewno sprawdza się w starym budownictwie, gdzie nie wszystkie okna są szczelne. Przy prawidłowym funkcjonowaniu wentylacji grawitacyjnej domownicy mają dostęp do świeżego powietrza, które jest dużo zdrowsze niż to filtrowane za pomocą najnowszych urządzeń stosowanych przy wentylowaniu pomieszczeń. W nowych domach czy blokach mieszkalnych takie działania mijają się z celem – stosowane są wówczas nowe rozwiązania w postaci wentylacji nawiewnej lub hybrydowej.
 
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

piątek, 4 kwietnia 2014

Listwy do idealnego wykończenia podłóg

Każda podłoga jako całość, to nie tylko deska czy panel, ale to co nadaje jej końcowego charakteru i wyglądu. Listwy i akcesoria do podłóg powinny podkreślać wyjątkowość danej podłogi. Na końcowy efekt składają się listwy przyścienne o różnych profilach i wysokościach, profile przejściowe, materiały izolacyjne, osłony na rury.
 
 
Dobrze dobrane akcesoria wykończeniowe powodują radość użytkowania i piękny wygląd naszej podłogi.

Listwy i akcesoria do podłóg są dostępne we wszystkich sklepach budowlanych, jak również na stronach internetowych. Musimy pamiętać, że jeżeli planujemy położyć panele podłogowe to koniecznie w swojej liście zakupów musimy umieścić listwy i akcesoria do podłóg. Dzięki temu wykończenie naszej podłogi będzie idealne, bo zatuszowane zostaną nierówności ścienne, które zostaną schowane pod listwą.

Listwy przypodłogowe idealnie nadają się do schowania kabli. Jeśli nie są one dość grube i wejdą w naszą listwę, to jak najbardziej należy je tam schować, chociażby, dlatego aby nie psuły wizualnego efektu pokoju i świeżo położonej podłogi. Możemy również oddzielić sobie pokój od kuchni za pomocą specjalnej listwy rozdzielającej. Niektórzy posiadają pokój dzienny połączony z aneksem kuchennym i chcą, aby podłoga w tych dwóch pomieszczeniach była różna. Dlatego stosuję się w tym celu dekoracyjną listwę przejściową.

Możemy wtedy w pokoju położyć swoje ulubione panele, które znajdują się w reszcie mieszkania, a w kuchni kafelki z gresu, które pięknie się błyszczą. Należy jednak odpowiednio dobrać kolorystycznie taką listwę, aby nie było zbyt dużej różnicy i nie rzucała się w oczy.

Listwy i akcesoria do podłóg to niezbędne rzeczy podczas przeprowadzania remontu swojego domu czy też mieszkania. Oczywiście, jeżeli zakładamy w mieszkaniu drewniane listwy i chcemy, aby na rogach i łączeniach ścian ładnie to wyglądało, musimy zaopatrzyć się w tzn, narożnik do listew. W zależności od rodzaju załamania ścian narożniki są wklęsłe oraz wypukłe. Po ich założeniu wszystkie listwy się ze sobą scalą i nie będzie niepotrzebnych i brzydko wyglądających przestrzeni, ani prześwitów między nimi.

Jednak, aby tak się stało musimy wszystko dokładnie zamontować, co nie jest jednak zbytnią trudnością i każdy sam przy pomocy kilku narzędzi może to wykonać. Listwy i akcesoria do podłóg sprawią ze wykończenie naszego parkietu będzie wyjątkowe i niepowtarzalne, bo zrobione przez nas samych.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

czwartek, 3 kwietnia 2014

Środowisko w naszym domu. Czy jest coś na rzeczy?

Gdy urządzamy nasze mieszkanie lub dom przykładamy szczególną uwagę do wystroju wnętrz. Do tego jakie kupić meble. Gdzie je ustawić. Wybieramy kolorystykę i rozplanowanie pomieszczeń tak, by czuć się w swoim domu po prostu dobrze. Czy jednak o czymś jeszcze nie zapomnieliśmy?


Najczęściej przyjmujemy, iż dobry komfort psychiczny i samopoczucie związane z przebywaniem w domu zależy w głównej mierze od naszego nastroju czy też humoru jakiego akurat doświadczamy. Doświadczając bliżej nieokreślonego dyskomfortu zakładamy, że jest on spowodowany stresem, przemęczeniem, czy też dolegliwościami na tle nerwowym. Nie jesteśmy najczęściej świadomi, że może być on również spowodowany podświadomym oddziaływaniem na psychikę czynników fizycznych występujących w pomieszczeniu. W przypadkach skrajnych, które możemy wyraźnie odczuć - takich jak zimno czy ciepło od razu jesteśmy w stanie określić przyczynę.
Sprawa jednak komplikuje się, gdy rolę odgrywają czynniki, których nasze zmysły nie są w stanie bezpośrednio odczuwać. Wówczas "coś" w naszym samopoczuciu jest "nie tak". Nie potrafimy jednak powiedzieć czemu, a czasem nawet choćby sprecyzować naszej dolegliwości.

  • Temperatura. Najbardziej oczywistym parametrem klimatu wewnętrznego jest temperatura. Jej optymalny poziom jest w dużym stopniu uzależniony od ubrania, jakie nosimy, a w szczególności jego izolacyjności oraz naszej aktywności fizycznej. Zakłada się jednak, że w przypadku pomieszczeń mieszkalnych jej wartość winna być taka, by zapewnić komfort termiczny podczas spoczynku osobom ubranym lekko, czyli "po domowemu". Optymalna wartość temperatury w pomieszczeniach mieszkalnych wynosi więc 20-22 st.C zimą oraz 24-26 st.C latem. Utrzymanie odpowiedniej temperatury pomieszczenia w którym mieszkamy to jednak jeszcze nie wszystko co potrzebne byśmy czuli się w nim dobrze. Nie mniej ważny jest także jej przestrzenny rozkład. Tak więc, na przykład temperatura podłogi powinna być w przedziale 17-26 st.C i nie powinna różnić się od jej wartości na wysokości głowy o nie więcej niż 2 st.C (najlepiej gdy jest o tyle niższa). Należy przy tym szczególnie uważać na przegrzewanie podłogi gdyż jest to niekorzystne pod względem zdrowotnym. Może tak dziać się w przypadku źle regulowanego ogrzewania podłogowego lub też gdy położymy na ową podłogę gruby dywan o dużej powierzchni. Nie zasłonięte dywanem obszary podłogi mogą wówczas nagrzewać się znacznie ponad bezpieczną wartość.
    Warto uświadomić sobie również fakt, iż odczuwalna przez nas temperatura to wypadkowa temperatury otaczającego nas powietrza oraz docierającego do naszej skóry promieniowania cieplnego. Promieniowanie mogą emitować np. grzejniki i wyposażenie o wysokiej temperaturze jak kominek, natomiast pochłaniać powierzchnie zimne, takie jak słabo izolowane ściany czy szyby starego typu. Dla naszego komfortu istotne jest, by różnica między temperaturą powietrza i promieniowania nie była zbyt wysoka. Asymetria temperatury promieniowania nie powinna przekraczać 5 st.C w kierunku pionowym i 10 st.C w kierunku poziomym. W przypadku dużych starych okien, poziomą asymetrię promieniowania mogą zmniejszyć ciężkie zasłony.

  • Szybkość ruchu powietrza. W celu uniknięcia nieprzyjemnego ruchu powietrza, który działa na nasze ciało wychładzająco w sezonie zimowym prędkość powietrza nie powinna przekraczać 0,15 m/s. Z problemem tego rodzaju raczej nie będziemy mieli do czynienia w przypadku wentylacji grawitacyjnej.

 


Obok fizycznych parametrów środowiska, musimy też pamiętać o właściwym składzie powietrza w którym zamierzamy przebywać większość naszego czasu. Niektóre składniki występują w nim naturalnie. Niewłaściwe jednak ich proporcje zagrażają naszemu zdrowiu i samopoczuciu. Takimi składnikami są para wodna (wilgoć) i dwutlenek węgla.
 
  • Wilgoć w powietrzu bierze się ze środowiska zewnętrznego oraz jest dodatkowo dostarczana w pomieszczeniu w wyniku pocenia się, gotowania, kąpieli, roślin doniczkowych czy suszenia prania. Optymalnym przedziałem zawartości wilgoci jest 45-60% dla lata i 30-50% w zimie. Podczas parnego lata wilgoci w powietrzu jest zbyt dużo. W warunkach takich odparowanie potu z powierzchni skóry jest utrudnione dlatego organizm nie jest w stanie efektywnie się schładzać. Jedynym sposobem na usunięcie wilgoci w lecie jest zastosowanie klimatyzacji pomieszczeń, przy czym nie musi to być kompleksowa instalacja lecz może być to również prosty klimatyzator przenośny. W okresie zimowym z kolei, wskutek mrozów, powietrze docierające do naszych mieszkań jest z reguły zbyt suche. Powoduje to wysychanie śluzówek nosa które stają się bardziej podatne na alergeny i bakterie, a także nadmierne wysuszanie skóry. Dodatkowym skutkiem zbyt suchego powietrza jest nadmierne elektryzowanie się tkanin z dodatkiem włókien sztucznych, powodujące wyładowania odczuwalne przez nas jako przeskakiwanie iskier. Nie należy więc zapominać o odpowiednim nawilżaniu powietrza w zimie.

  •  
  • Dwutlenek węgla. Kolejnym ważnym składnikiem o występowaniu którego warto mieć świadomość jest dobrze nam znany dwutlenek węgla. Ważnym jego źródłem jest oddychanie, a także otwarte źródła ognia jak kuchenki gazowe. W niskim stężeniu jest on zupełnie nie szkodliwy. Jego stężenie w świeżym powietrzu wynosi 0,038%, zaś w pomieszczeniu mieszkalnym nie powinno ono przekraczać 0,1%. Do objawów oddychania powietrzem o dużej zawartości dwutlenku węgla należy brak tchu, zmęczenie i ospałość oraz obniżenie koncentracji. By nie dopuścić do tego stanu bardzo ważną kwestią jest właściwa wentylacja domu lub mieszkania. Uważajmy więc, bo jeśli posiadamy wentylację grawitacyjną i nowe szczelne okna - możemy być pewni że ten układ nie zapewni nam odpowiedniej wymiany powietrza w pomieszczeniu. Najlepszym wówczas rozwiązaniem jest montaż samosterowalnych nawiewników okiennych które wpuszczą niezbędną ilość wymaganego powietrza.

  •  
  • Toksyny. Niebagatelne znaczenie mają substancje toksyczne zawarte w otoczeniu. Podczas nieefektywnej wentylacji połączonej z wysoką wilgotnością i zbyt zimną powierzchnią ściany może dojść do rozwoju grzyba. Zanieczyszcza on wówczas powietrze mykotoksynami które przejawiają bardzo szkodliwe działanie wywołując alergie, schorzenia układu oddechowego, pokarmowego, a także choroby związane z osłabieniem układu odpornościowego. Z innych zanieczyszczeń występujących w mieszkaniach które mogą być groźne przy nieefektywnej wentylacji warto wymienić drażniące formaldehydy i ketony z mebli i wykładzin czy radon - radioaktywny gaz zbierający się w zamkniętych pomieszczeniach, który w naszych płucach przemiania się w równie radioaktywny metal - Polon.
Jak widzimy z owego zarysu, zagadnienie środowiska wewnętrznego jest niezwykle obszerne, będąc przy tym niezwykle ważne z higienicznego punktu widzenia. Świadomość tych zjawisk jest podstawą, obok właściwego odżywiania i wysokiej aktywności fizycznej, dla zachowania zdrowia i dobrego samopoczucia naszej rodziny.
 
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

środa, 2 kwietnia 2014

Podstawy wyboru klimatyzacji

Powoli zbliża się lato i nadchodzą upalne dni. Warto pomyśleć już teraz o zainwestowanie w montaż klimatyzacji. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać o potrzebie takiego rozwiązania, zarówno w domu, jak i w pracy.
 
Klimatyzatory dzielimy zasadniczo na dwa rodzaje: przenośne i stałe. Klimatyzatory przenośne, choć mają tę zaletę, że nie ingerują w konstrukcję domu - nie trzeba nic kuć, wystarczy przełożyć rurkę przez uchylone okno. Pamiętać jednak należy, że jest to rozwiązanie chwilowe i tymczasowe. Takie klimatyzatory mają małą sprawność, są głośne i łatwo je przegrzać.

Dlatego zwykło się rozdzielać klimatyzator na dwie instancje: głośno pracujący skraplacz umieszcza się na zewnątrz budynku, a parownik i układ sterujący w środku. Dzięki temu rozwiązuje się problem hałasu. Jest to rozwiązanie najpopularniejsze i chyba najbardziej optymalne dla przeciętnego klienta. Dla bardziej wymagających klientów montuje się układy typu multisplit, gdy skraplacz pracuje dla kilku jednostek wewnętrznych w różnych pomieszczeniach. Są to układy mocniej ingerujące w konstrukcje domu, warto więc pomyśleć o ich instalacji na etapie projektowania domu.

W wyborze odpowiedniego klimatyzatora niezwykle ważne jest również wybranie funkcji z jakich się będzie korzystać oraz jaką potrzebujemy moc urządzenia. Jeśli pragniemy, by klimatyzator również ogrzewał, wybieramy taki z pompą ciepła, dzięki temu otrzymujemy klimatyzator dwufunkcyjny, który, gdy tylko zachodzi taka potrzeba, może skutecznie nagrzać pomieszczenie. Drugą ważną sprawą jest moc klimatyzatora. Ocenia się, że moc 1 KW wystarczy do schłodzenia/ogrzania 10 m2. Różna jest jednak specyfika pomieszczeń, stąd zaleca się, by takie obliczenia powierzyć fachowcowi wykonującemu instalację.

Naturalnie ilość i rodzaj klimatyzatorów jest spora. Wśród najpopularniejszych firm je produkujących znajdziemy takie marki jak: Mitsubishi, Fuji, Samsung, LG, Gree czy Midea. Ponieważ wybór jest spory, bez problemu znajdziemy klimatyzator o interesującym nas wyglądzie czy kolorystyce i dopasujemy go do swoich potrzeb.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis

wtorek, 1 kwietnia 2014

W jaki sposób skutecznie pozbyć się nieproszonych gości z przyjęcia.

Nieproszeni goście na spotkaniach pod chmurką - komary- to już nie problem!Metody domowe, spraye, olejki i świece dymne, stosowane bez przekonaniaznalazły zastępstwo w postaci skutecznych w 99 % odstraszaczach, sprawdzonychw warunkach bojowych Afganistanu i pułapkach zapewniających barierę międzynami a komarami.
 
 
Jutro zaczyna się tu sezon... Słowa refrenu piosenki dobrze oddają nasze nastawienie. Za oknami piękne słońce, w ogrodzie wychodzą z ziemi zielone pędy, w nas samych pojawiają się myśli o nowych rzeczach. Wiosna.
Jeżeli wiosna to i okazje do spotkań z rodziną i znajomymi w naszych ogrodach, ogródkach, na trawie w miejskich parkach. Przed nami Święta Wielkiej Nocy i długi weekend. Przyroda, przyjaciele, dobre jedzenie.
Czy frustruje Cię fakt, że odpoczynek o którym często marzysz przez cały tydzień, niweczony jest przez uciążliwe owady?
Mogą uprzykrzyć wakacje i urlop. Dają się we znaki wypoczywającym nad jeziorami, morzem, a nawet w górach. Komarów w tym roku może być dużo za sprawą deszczowych miesięcy pierwszej połowy roku.
Wiosna nad nasz kontynent nadejdzie szybko, ale z częstymi opadami. W kwietniu jak widać dla odmiany, by nie było „nudno” pogoda jest bardzo zmienna.
Komary są zdecydowanie jednym z głównych powodów, które decydują o tym, że rodziny boją się wybierać jako miejsce wypoczynku ośrodki nad jeziorami np. na Mazurach. Ale nie tylko ten region Polski zmaga się z problemem nadmiernej ilości komarów. Również małe gminy, w których kwitnie agroturystyka, ubolewają nad tym, że im więcej komarów w okolicy, tym mniej pieniędzy w ich budżecie. W związku z tym najczęściej stosowanym sposobem na walkę z komarami w tego typu miejscach jest po prostu odkomarzanie, polegające na rozpylaniu w postaci mgły substancji czynnych, jakie wlewane są do specjalnego zbiornika. Proceder ten powtarza się dwa lub trzy razy do roku. Jedynym skutkiem ubocznym, o jakim się mówi, może być szkodliwość dla pszczelich rojów.
Na całym świecie znanych jest ponad 40 rodzajów i ok. 3,5 tys. gatunków komarów. Samce są całkowicie niegroźne, ponieważ żywią się nektarem kwiatów, ale ich samice – KOMARZYCE, bywają bardzo uciążliwe. Nie zawsze pomagają wszelkiego rodzaju środki odstraszające, a bąble czasami ozdabiają ciało przez kilka dni. Takie komary potrafią człowiekowi bardziej zatruć życie niż kiepskie towarzystwo na urlopie, czy brak kasy w portfelu. I chociaż nasze rodzime gatunki komarów nie przenoszą chorób i nie zagrażają ludzkiemu życiu, jak te żyjące w Afryce, to ich ugryzienia są bardzo nieprzyjemne, często nawet bolesne, zwłaszcza dla osób, które są na ich jad uczulone.
Samice komarów piją krew ludzką czy zwierzęcą dlatego, że bez zawartego w niej białka nie złożą zdolnych do rozwoju jaj. Atakują przeważnie wieczorami i wczesnym rankiem, jednak przy dużej wilgotności powietrza, bezwietrznej pogodzie i słabym nasłonecznieniu mogą być agresywne nawet cały dzień. Kwas mlekowy i amoniak zawarte w pocie oraz wydychany przez nas dwutlenek węgla działają na te „panie” jak przynęta. Niestety pot człowieka pod względem struktury chemicznej jest o wiele bardziej „atrakcyjny” dla tych owadów niż pot zwierząt. Kiedy ugryzie jeden komar, to w niespełna kilka minut na skórze pojawiają się kolejne swędzące bąble. Dzieje się to dlatego, że gdy samica ssie krew, wydziela feromon, przyciągający kolejne samice.
Gdy samica przebije skórę kłujką nie zawsze się to odczuwa, gdyż jej koniec może ominąć zakończenie nerwów. Ale do ranki jest wprowadzana ślina, która zawiera substancje zapobiegające krzepnięciu krwi i dopiero w tym momencie ukłucie jest odczuwalne przez ofiarę. I to właśnie ta substancja wywołuje swędzenie. Kiedy samica komara nassie się do syta, nie poszukuje już nowej ofiary, tylko w przypadku, gdy ssanie krwi nie było wystarczające, poszukuje następnej możliwości.
Zmiany klimatyczne powodują, że zasięg występowania komarów ze strefy tropikalnej rozszerza się na północ, co sprawia, że w Europie (zwłaszcza południowej) rośnie zagrożenie chorobami przenoszonymi przez te gatunki.
Kto jest najbardziej narażony?
Niestety dla kobiet, w świecie komarów nie obowiązuje równouprawnienie i często to właśnie kobiety w okresie owulacji cieszą się szczególnym zainteresowaniem z ich strony. Dlaczego? Ponieważ komary posiadają zdolność rozróżniania temperatur, zwaną też termodetekcją, a kobiety podczas tzw. okresu mają wyższą temperaturę. Poza tym dzięki termodetekcji komarom łatwiej jest również namierzyć młodych mężczyzn oraz dzieci. Jeśli szukaliście więc odpowiedzi na pytanie, dlaczego komary szczególnie intensywnie atakują wieczorami i nocą, to właśnie ją macie. Łatwiej jest w chłodzie wychwycić łakome kąski, jakie stanowią nasze ciała. I tutaj ważna informacja dla wszystkich panów homofonów – naszą krwią zainteresowane są jedynie komarzyce. Co jeszcze pomaga komarom nas namierzyć? Wydychany przez nas dwutlenek węgla oraz kwas mlekowy znajdujący się w pocie. Biorąc więc pod uwagę dodatkowo fakt, że szczególnie wabiąco działają niektóre bakterie, znajdujące się na ludzkiej skórze, można stwierdzić, że higiena osobista jest pierwszym ważnym elementem walki z komarami.
Nieświeże skarpetki – tak, aromat czosnku i cytryny – nie. Tak w skrócie przedstawiają się zapachowe upodobania komarów, które przyciągają lub zniechęcają owady do gryzienia człowieka i wypijania krwi.
Według najnowszych badań brudne skarpetki cztery razy bardziej przyciągają komary niż ludzkie ciało. Tego odkrycia dokonali naukowcy z Instytutu Zdrowia z Tanzanii. Afrykańscy badacze połączyli ten fakt z wcześniejszymi eksperymentami z Holandii. Otóż holenderski badacz Bart Knols, zapragnął stwierdzić w jakie części ciała najczęściej gryzą nas komary i w tym celu zamykał się nagi z tymi owadami w ciemnym pomieszczeniu. Wynik był jednoznaczny – komary najchętniej gryzą nas w stopy.
Czujesz zniechęcenie myśląc o komarach psujących Ci radość z odpoczynku? Co robić?
Jest wiele sposobów na łagodzenie dolegliwości, jak woda z octem, aloes, preparaty po ukąszeniu owadów dostępne w aptece. Osoby, które mają wyjątkowo silne odczyny po ukłuciu komara powinny zażyć wapno.
Wybierając środki na komary w tradycyjnej formie do spryskiwania warto zwrócić uwagę na środki naturalne, które nie powodują reakcji uczuleniowych.
Babcine sposoby
Tak jak niejednokrotnie babcinymi sposobami leczyliśmy się z przeziębienia, tak samo możemy się dzięki babcinym sposobom pozbyć komarów. Jak? Skutecznie mogą nam w tym pomóc rośliny, które mają właściwości odstraszające. Wśród nich znajduje się chociażby pelargonia, bazylia, czy coraz popularniejsza Plectranthus coleoides. Jeśli to nie zadziała, możemy wypróbować jeszcze układanie na parapecie plasterków cebuli albo wieszanie na oknie zielonych listków pomidorów.
Zapach czosnku i cytryny świetnie odstrasza komary. Najlepiej więc rozsiewać te aromaty wokół siebie jak najintensywniej. Specjaliści sugerują, że jeśli chcemy użyć czosnku, by odstraszyć komary, to powinniśmy sięgnąć po czosnek świeży, polskiej produkcji, natomiast raczej nie sprawdzi się czosnek przetworzony np. w postaci tabletek.
Dla tych, którzy nie przepadają za czosnkowym aromatem doskonałym wyjściem jest zapach cytryny. Aby odstraszyć gryzące owady można pić herbatę z cytryną oraz używać świec o cytrynowym zapachu. Sprawdzonym sposobem jest również zabezpieczenie się opaską na komary na nadgarstek z olejkiem lawendowym lub naklejenie na ubranie plastrów na komary z olejkiem lawendowym.
Dobrym sposobem odstraszania komarów są różnego rodzaju repelenty. Mogą być w postaci aerozolu, żelu czy pianki. Działają parę godzin, później trzeba ich użyć ponownie. Doktor Gliniewicz dodaje, że jeżeli nie mamy pod ręką specjalnego żelu czy maści, miejsce po ukłuciu komara, można przemyć zimną wodą. To również chwilowo przynosi ulgę.
Do odstraszania komarów nadają się substancje naturalne, takie jak kamfora, olejek anyżkowy, bergamotowy, cynamonowy, goździkowy, kokosowy, eukaliptusowy, geraniowy, lawendowy, cytrynowy, muszkatołowy, z kwiatów pomarańczy, sosnowy czy tymiankowy. Olejki są skuteczne, ale często nie działają zbyt długo, dlatego zostały obecnie zastąpione przez związki syntetyczne dostępne w sklepach i aptekach.
Podobno najlepszą ochroną przed tymi owadami jest jednoczesne stosowanie środków odstraszających oraz innych zabezpieczeń, takich jak jasna, długa odzież, nakrycie głowy i moskitiery.
Słyszałem również, że posadzenie w ogródku czy na balkonie takich roślin jak: komarzyca (Plectranthus), kocimiętka, mirt, sumia, bazylia, czy rosiczki również działa odstraszająco na te owady. Nie wiem jak inne rośliny, ale ja któregoś lata prawie cały balkon obsadziłem komarzycą i tyle ona mi dała, co nic.
Ci, którzy stosowali wyżej wymienione sposoby wiedzą dobrze, że są one dość uciążliwe w użyciu. Trzeba pamiętać o ciągłym spryskiwaniu, wykładaniu nowych liści, kwiatków czy plasterków cytryny.
 
Artykuł pochodzi z serwisu Artelis